Wyniki wyszukiwania dla: witaminy

Pomidory z papryką – duet doskonały na lato

Pomidory to potas, pektyny i moc witamin (więcej pomidorowych właściwości o TU – klik). Natomiast papryka to przede wszystkim witamina C, bioflawonoidy i błonnik (więcej o papryce przeczytacie TU – klik). A jeśli weźmiemy razem pomidory z papryką, to mamy gotową witaminowo – mineralną bombę spożywczą. Dlatego dziś łączymy je w pyszne potrawy, szczególnie, że już dostępne są one w naszej Farmie, oczywiście BIO!

Pomidory z papryką – surówka na każdą okazję. Czy peperonata?

Potrzebujemy:

  • 4 bio papryki w różnych kolorach
  • 2 małe cebule
  • 4 bio pomidory
  • 2 ząbki czosnku
  • oliwę z oliwek
  • sól i świeżo zmielony pieprz do smaku

Umyte papryki pozbywamy gniazd nasiennych i kroimy w cienkie paski. Cebulę kroimy w piórka. Pomidory parzymy, zdejmujemy skórkę i kroimy w kostkę. Wszystkie warzywa mieszamy w misce, doprawiamy do smaku i kropimy oliwą z oliwek. Surówkę serwujemy do obiadu albo zjadamy jako dodatek do śniadania czy kolacji.

A jeśli wrzucimy wszystkie składniki na patelnię, to otrzymamy sycylijską peperonatę. Na koniec smażenia wystarczy tylko dodać trochę octu, ulubione zioła i już! Można spożywać zarówno an zimno jak i na ciepło jako dodatek do dań głównych, zapiekanek czy nawet kanapek.

Ciecierzyca z pomidorami i papryką

Potrzebujemy:

Cebulę kroimy w piórka i podsmażamy na oliwie. Dodajemy do niej pokrojone pomidory i paprykę i smażymy kilka minut często mieszając. Następnie dosypujemy cieciorkę i dusimy ok. kwadrans. Po tym czasie czosnek rozgniatamy i dodajemy razem z koncentratem do warzyw i gotujemy kilka minut. Serwujemy z ulubioną kaszą (polecamy kuskus lub kaszę jaglaną!), ryżem czy makaronem. Przed podaniem posypujemy natką pietruszki – nie żałujcie sobie – przeczytajcie dlaczego warto ją jeść (klik).

Pamiętajcie, że zarówno pomidory jaki papryka, jako warzywa bogate w witaminę C, warto dodawać do wszystkich pokarmów zawierających żelazo. Obecność witaminy C zwiększa wchłanianie tego drogocennego pierwiastka w naszym organizmie!

    W lipcu króluje cukinia i bób!

    W nowe półrocze wchodzimy lekkim krokiem, bowiem w lipcu rządzić w naszej kuchni będzie cukinia! Ale nie tylko! Mamy dla Was jeszcze bób, a żeby dogodzić słodkim podniebieniom – zaserwujemy też maliny!

    Cukinia

    Lekkostrawne warzywo, którym możemy poprawić pracę i stan naszego organizmu. Dzięki właściwościom odkwaszającym pozytywnie wpływa na układy krążenia i pokarmowy, sprzyjając także procesom metabolicznym (co pomaga zachować piękną sylwetkę!). Duża zawartość wody w cukinii sprawia, że ma ona właściwości moczopędne. Szczególnie latem, gdy jesteśmy podatni na obrzęki, warto ją spożywać, by odprowadzić nadmiar wody z ciała. Wśród witamin i minerałów możemy wymienić witaminy C, A, K i z grupy B oraz m.in. magnez, żelazo czy potas. Jako warzywo z rodziny dyniowatych sprzyja usuwaniu pasożytów z organizmu. Dodatkowe informacje o cukinii czekają na Was TU (klik).

    Bób

    Bób należy do rodziny warzyw strączkowych; charakteryzuje się wysokimi wartościami odżywczymi, a przy tym ma stosunkowo mało kalorii. Jest bogaty w błonnik, więc sprzyja nie tylko schudnięciu, ale przede wszystkim prawidłowej motoryce jelit. Przy dużym udziale białka, bób ma znikomą ilość tłuszczu. Jest to jednocześnie doskonały źródło białka dla wegan i wegetarian. Wśród witamin i minerałów obecnych w bobie, na uwagę zasługuje niska zawartość sodu i znaczne ilości żelaza, miedzi, magnezu oraz folianów. Mimo, że zawartość podstawowych witamin jak A, C, E nie jest powalająca, to warto pamiętać, że zamiast nich, w większych ilościach występują witaminy: K, tiamina i ryboflawina.

    Maliny

    Trudno wyobrazić sobie lato bez malin, czyż nie? Uwielbiane przez wszystkich, od stuleci znajdują się w czołówce owoców o wysokich właściwościach prozdrowotnych. W owocach malin są liczne substancje, które dbają o prawidłowe funkcjonowanie naszego organizmu. Znajdziemy tu liczne kwasy organiczne (m.in. cytrynowy, jabłkowy, salicylowy), pektyny, antocyjany, garbniki, olejki eteryczne. To także bogactwo witamin (m.in. C, E, z grupy B) czy substancji mineralnych jak jak potas, magnez, wapń, żelazo. Maliny, jak również ich przetwory (soki, napary) stosowane są przy różnego rodzaju dolegliwościach, np. biegunki, wysoka temperatura, przeziębienia. Warto dlatego zadbać o to, by nie zabrakło ich w jesienno-zimowym czasie. Dlatego róbmy soki, zamrażajmy czy suszmy!

    I tradycyjnie niebawem przepisy z wykorzystaniem tych 3 produktów! W lipcu będzie przepysznie!

    Pesto z natki marchewki

    Pesto z natki pietruszki każdy już zna, bo natkę tę wykorzystuje się na wiele różnych sposobów. Natomiast liście rzodkiewki czy marchewki nadal są traktowane jako biodegradowalny odpad… Więc zanim następnym razem bezmyślnie wyrzucimy je do kosza, do warto pomyśleć do czego smakowitego je wykorzystać.

    Marchewka z nacią – odżywcza bomba!

    Sama marchewka jest znana ze swoich właściwości oczyszczających organizm, w przypadku występowania różnych schorzeń. Zawiera w sobie wiele witamin, minerałów, m.in.: witaminy B, C, D, E, K i beta- karoten (prowitamina A) oraz wapń, żelazo, fosfor, chrom, magnez, potas, sód, jod, krzem, chlor i siarkę. 

    Natka marchewki jest także bogata w liczne minerały i witaminy. Znajdziemy w niej magnez, potas, wapń, żelazo czy w witaminę A i C! A ich ilość jest większa niż zawartość tych samych składników w korzeniu! Dlatego warto używać jej w kuchni jako dodatek do sałatek, czy właśnie w takim aromatycznym pesto, jakie zaraz Wam zaserwujemy. Nie bójmy się także dorzucić natkę marchewki do pysznych, letnich owocowych koktajli – natka, kiwi, jabłko, cytryna i gotowe!

    Więcej o właściwościach marchewki przeczytacie TU (klik)!

    Pesto z natki marchewki

    Składniki:

    • natka z 2 wiązek marchewki
    • 2-3 ząbki czosnku
    • pół szklanki orzechów (np. nerkowca) lub migdałów lub ziaren słonecznika
    • sok z połówki cytryny
    • oliwa z oliwek
    • szczypta soli

    Natkę dokładnie myjemy i suszymy, kroimy na drobniejsze kawałki. Grubsze łodyżki możemy pominąć. Wrzucamy do kielicha blendera z obranym czosnkiem i orzechami/ziarnami słonecznika, sokiem z cytryny i solą. Blendujemy dodając oliwę z oliwek, aż uzyskamy gładką, jednolitą masę. Przechowujemy w słoiku w lodówce. Warto także, po przełożeniu do słoika skropić pastę kilkoma kroplami oliwy.

    Pesto pysznie sprawdza się jako pasta do kanapek (i jako dip do grzanek!), ale także dodatek do sałatek, makaronów czy pieczonych warzyw!

    Więcej inspiracji…?

    Po marchewkowe przepisy sięgnijcie TU (klik), TU (klik) i koniecznie TU (klik)! A dla łasuchów mamy też przepis na marchewkowe ciacho (klik)!

    Pomidory i truskawki czyli czerwcowy duet

    To już pół roku jak sukcesywnie wzbogacamy naszą dietę w warzywa i owoce. Czerwiec to cudowny miesiąc, bo wraz z nim mamy coraz większą eksplozję świeżych warzyw i owoców. W tym miesiącu większą uwagę zwrócimy na pomidory. W kwestii owoców wybór jest dość oczywisty: będą to słodkie, soczyste truskawki!

    Pomidory – nie żałujcie sobie!

    Pomidory to wspaniałe źródło witaminy C i pektyn. Dzięki tym dwóm składnikom dbają o nasze naczyni krwionośne i jednocześnie wspierają usuwanie z nich złogów tłuszczowych i cholesterolowych. Pomagają także w oczyszczaniu organizmu przez usuwanie z niego toksyn. Ponadto, występują w nich także inne witaminy, m.in. A, E, K, a także kwas foliowy, witamina B6. Jednak warzywa te najbardziej znane są z występowania w nich potasu. Potas odpowiada za wydalanie wody z organizmu (działa także moczopędnie), co wspomaga profilaktykę i leczenie nadciśnienia. Znacząca zawartość potasu wpływa także korzystnie na pracę mięśnia sercowego.

    Niska kaloryczność pomidorów pozwala na to, aby cieszyć się nimi każdego dnia! Do tego wysoka zwartość błonnika wspomaga procesy trawienne, ułatwiając jednocześnie walkę z nadwagą i otyłością oraz zachowanie szczupłej sylwetki.

     

    Truskawki – pyszne małe co nieco

    Czerwiec jednoznacznie kojarzy się z sezonem truskawkowym. Uwielbiają je chyba wszyscy – pyszne, pachnące i orzeźwiające! Truskawki kryją w sobie bogactwo witamin i minerałów, które wpływają nie tylko na nasze zdrowie, ale i na urodę!

    W truskawkach znajdziemy potas, fosfor, wapń (wzmacniają kości i zęby) czy magnez oraz witamin: A, C, E z grupy B i kwas foliowy. Witaminy C znajdziemy tu więcej niż w cytrusach! Mamy tu także błonnik, pektyny, które korzystnie wpływają na florę bakteryjną naszego układu pokarmowego, wspierając jego przemianę materii i oczyszczanie. Ale nie tylko to wpływa na odtruwanie organizmu! Zawarty w truskawkach enzym bromelina, odpowiada za rozkład białka, dlatego to doskonały wybór dla osób które mają problemy z ich trawieniem, a także dla tych, którzy powinni zrzucić kilka kilogramów.

    Nie same owoce mają moc!

    Liście truskawek także mają dużo właściwości. Medycyna ludowa przekazuje, że stosowanie naparów z liści truskawek wspiera wychodzenie z licznych schorzeń, m.in.: niedokrwistości, szkorbutu czy kamicy żółciowej. A herbata parzona z liści i kwiatów to doskonałe remedium na przeziębienia.

    Truskawki w kosmetyce

    Nasza skóra nam podziękuje, jeśli sięgniemy do ogródka po naturalne sposoby dla jej pielęgnacji. Wyciągi z truskawek działają odżywczo, bakteriobójczo i ściągająco. Idealnie nadają się co zniszczonej cery czy suchej, łuszczącej się. Ponadto truskawki stosowane są do minimalizowania przebarwień skóry. Są to także naturalne blokery promieni UV, dlatego chętnie wykorzystuje się je do produkcji preparatów do opalania.

    Jak widzimy, warto sezon truskawkowy wykorzystać w pełni – i w kuchni i w łazience! A żeby przedłużyć sobie lato, już dziś warto zrobić miejsce, aby je zamrozić na jesienne i zimowe dni!

    A w następnym wpisie letnie przepisy z pomidorami i truskawkami! Ale zachęcamy już do skorzystania z innych kulinarnych pomysłów:

     

    Jak schudnąć do lata?!

    Jak schudnąć do lata?! To pytanie zadaje sobie wiele osób na progu wakacji. Bo przecież trzeba jakoś wyglądać w bikini, co? Aż prosi się aby zapytać: gdzie są Wasze postanowienia noworoczne, w których zrzucacie zbędne kilogramy? Ale dziś nie będziemy nikogo pouczać, a za to odwrócimy kota ogonem i pomyślimy, czy okres urlopowy jest dobry, aby zacząć dbać o swoje ciało i jak to zrobić?

    Jak schudnąć do wakacji?

    Ustalmy na wstępie: każda krótka, rygorystyczna dieta przyniesie ze sobą więcej złego niż pożytku. Rozreguluje pracę organizmu, osłabi odporność, negatywnie wpłynie na emocje. I nawet jeśli jakimś cudem zrzucicie dużo kilogramów, to pamiętajcie, że wrócą one w zawrotnym tempie, a na dodatek będzie ciągle chodzić źli i sfrustrowani. Zatem od razu odpuście takie manewry. Ale wykorzystajmy czas urlopów, luzu i pięknej pogody na to, aby zadbać o siebie bardziej niż dotychczas i utrzymać te nawyki nie tylko do następnego lata, ale do końca życia.

    Jak schudnąć w wakacje?

    Urlop powinien być czasem, kiedy zamknięte są wszystkie sprawy i możemy cieszyć się odpoczynkiem i chwilami spędzonymi z bliskimi (albo w samotności), nowymi miejscami i nowymi smakami. I to też jest dobry czas na to, aby popracować nad swoimi nawykami żywieniowymi, bo wiele sytuacji temu sprzyja. Wszyscy obawiają się, że będąc w letnich kurortach raczej złapiemy dodatkowe kilogramy, nie mogąc powstrzymać się od gofrów czy lodów na rogu każdej uliczki. Ale nawet z takimi przekąskami (raz na jakiś czas, a nie na każdy posiłek!), możemy sprawić, że tych kilogramów jednak nam ubędzie.

    4 sposoby na zdrowie i piękna sylwetkę

    • aktywność na świeżym powietrzu – korzystajmy z pięknej pogody i ruszajmy się! Dotleniony organizm, potężna dawka serotoniny i wzmocnione mięśnie to prosta droga to pięknej, smukłej sylwetki.
    • sen – kluczowy puzzel w naszej układance. Bez odpowiedniej regeneracji trudniej będzie osiągnąć wymarzone cele. Nie traktujmy snu jako straconego czasu. Połóżmy się do łóżka z pustą głową, nie roztrząsajmy nic, co było złe czy bolesne. A rano celebrujmy pobudkę, nie spieszmy się i myślmy o tym, jak piękne rzeczy przyniesie nowy dzień!
    • redukcja stresu – przede wszystkim: nie spinajmy się! Podczas urlopu naprawdę nie ma znaczenia, czy wyruszymy na wycieczkę 15 minut wcześniej czy później. Nie denerwujmy się, jeśli długo czekamy w kolejce (np. do aquaparku, a nie w kolejce po zapiekanki i gofry!). Ten czas można przeznaczyć na dobre myśli, uważność i obserwację tego, co jest dookoła.
    • zdrowa dieta – właśnie w lato (i na jesieni) najłatwiej o nią zadbać, bo kusi nas eksplozja kolorów ze świeżych warzyw i owoców. Jest to też trudny czas, bo z tak samo jak soczyste pomidory kuszą nas stragany z lodami i piwko do grilla. Jednak jeśli mamy jasno poukładane priorytety, to właśnie podczas urlopu możemy wprowadzić dużo świeżych zmian. To doskonała okazja by próbować lokalnych potraw i smaków i nic nie stoi na przeszkodzie by do każdego dania dodać podwójną porcję warzyw. To dobry czas na planowanie posiłków – jedziemy na wycieczkę i nie wiemy co zastaniemy na miejscu? Nie liczmy na to, że będą to kramy z marchewkami, zapakujmy zdrowe przegryzki do torby! Jest gorąco? Nic lepiej nie zaspokoi pragnienia niż woda (i woda kokosowa). A o to wszystko możemy zadbać sami, nie łudząc się myślą, że „jakoś to będzie”.

    A korzystając z wolnych dni, warto 1 czy 2 z nich zaplanować na profilaktyczne badania. Zarówno te najbardziej podstawowe jak morfologia krwi czy badanie moczu, ale także poziom cholesterolu i triglicerydów oraz witaminy D3, żelaza, magnezu, wapnia czy cynku. A także na wizytę kontrolną u stomatologa i higienistki.

    Jak zadbać o ciało?

    Przed sezonem wakacyjnym dużą uwagę zaczynamy poświęcać temu, jak wyglądamy. Wtedy też zastanawiamy się jak zadbać o ciało, by czuć się atrakcyjnie. Naturalnie wiemy, że kluczem do zdrowego organizmu – zarówno w kwestii tego, co jest w środku jak i tego, co widzimy na zewnątrz jest zróżnicowana zbilansowana dieta, sport oraz świadome zarządzanie emocjami. Jednak warto także wspomóc nasze ciało naturalnymi kosmetykami, aby mieć pewność odpowiedniego nawilżenia, ale także ochrony przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych.

    Jak zadbać o ciało?

    Kluczem w pielęgnacji ciała, tak jak całego organizmu jest regularność oraz sięganie po najlepsze, najbardziej naturalne kosmetyki i środki higieniczne. Nie tylko dla kondycji skóry, ale także dla całego układu odpornościowego i hormonalnego ważne jest to, żeby ograniczać a najlepiej całkowicie wyeliminować różnego rodzaju składniki syntetyczne, często wręcz trujące, występujace w produktach do pielęgnacji.

    Składniki wspierające nasz wygląd!

    Na rynku jest coraz więcej produktów z botanicznymi dodatkami, które wspierają nasz wygląd – włosy, skórę i cerę, paznokcie czy zęby i dziąsła. Dziś chcemy się przyjrzeć kilku z nim:

    • olej migdałowy – zimnotłoczony olej migdałowy jest bogaty w substancje białkowe, NNKT, witaminy A, D,E,  i minerały, m.in.: żelazo, magnez, mangan, fosfor, potas, sód i cynk. Polecany jest osobom ze skóra z problemami takimi jak trądzik, podrażnienia czy zaczerwienienia. 
    • mydło marsylskie – pierwotnie było robione wyłącznie z oliwy z oliwek. Dziś tłuszczów roślinnych (min 72%) ma większą różnorodność. Znajdziemy w nim m.in.  olej kokosowy, olej palmowy czy olej arganowy. Mydło to można używać co pielęgnacji każdego rodzaju skóry, jest bardzo delikatne. Nie wysusza skóry, wręcz lekko natłuszcza dzięki czemu chroni przed promieniami UV. Poza celami kosmetycznymi doskonale sprawdza się zarówno do prania jak i sprzątania!
    • węgiel aktywny – naturalnie przyciąga wszelkie zanieczyszczenia, bakterie i toksyny, dlatego znalazł swoje zastosowanie także w kosmetyce, aby oczyścić skórę czy usunąć martwy naskórek. W pielęgnacji włosów wspiera walkę z nadmiernym przetłuszczaniem się ich oraz z łupieżem;
      • węgiel ten ma właściwości wybielające, dlatego znajdzie go m.in. w paście do zębów!

    Całą ofertę kosmetyczną znajdziecie na naszej stronie – klik!

    Bio Jarmuż – król majowego stołu

    Bio jarmuż to doskonały zielony wybór zdrowotny, gdy zależy nam na wypracowaniu i zachowaniu równowagi kwasowo-zasadowej organizmu. To także mineralno-witaminowa bomba, znajdziemy w nim m.in. witaminy A, C, K oraz żelazo, potas i wapń. Swój zielony kolor zawdzięcza niebanalnemu chlorofilowi, który potrafi czynić cuda. Więcej o nim przeczytacie TU (klik).

    Jak serwować bio jarmuż?

    Leczo z jarmużem i cukinią

    Składniki:

    • cukinia
    • 3-4 garście jarmużu
    • 2 małe cebulki
    • 3 małe papryki (najlepiej w różnych kolorach)
    • 3 pomidory
    • pół szklanki soczewicy
    • sos sojowy
    • przyprawy: sól,  pieprz, wędzona papryka, liść laurowy, ziele angielskie, kolendra (świeża lub suszona)

    Gotujemy:

    Cukinię, paprykę i cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy. Do garnka wsypujemy posiekany jarmuż i soczewicę oraz dodajemy podsmażone warzywa, liść laurowy i ziele angielskie. Zalewamy wodą (ok. pół szklanki) i gotujemy do miękkości składników. Na koniec dodajemy pokrojone pomidory (można sparzyć i obrać), 2 łyżki sosu sojowego i pozostałe przyprawy, gotujemy aż pomidory się rozpadną i wyparuje nadmiar wody. Można podawać z kaszą lub chrupiącym chlebem!

    Sałatka jaglana z jarmużem

    Składniki:

    • szklanka ugotowanej kaszy jaglanej (można zastąpić komosą ryżową lub brązowym ryżem)
    • pół szklanki czerwonej fasoli (może być z puszki)
    • 2 garście jarmużu (bez twardy części)
    • duży pomidor
    • połówka awokado
    • mała czerwona cebula
    • 2 łyżki płatków drożdżowych nieaktywnych lub 2 łyżki startego twardego sera żółtego
    • sos sojowy
    • łyżeczka soku z cytryny
    • przyprawy: sól, pieprz, papryka wędzona

      I pichcimy:

      Ostudzoną kaszę łączymy w misce z fasolą. Jarmuż rwiemy na kawałki, pomidora i awokado kroimy w kostkę, a cebulę w piórka. Wszystkie warzywa dodajemy do kaszy i mieszamy. Posypujemy płatkami drożdżowymi lub startym serem, dodajemy łyżkę sosu sojowego i sok z cytryny oraz przyprawy i ponownie mieszamy. Przed podaniem można posypać pestkami dyni.

      Idealne danie, by zabrać ze sobą do pracy czy szkoły!

      A po więcej inspiracji kulinarnych z bio jarmużem zapraszamy tu:

      Zdjęcia pochodzą z naszej EKO Farmy!

      Pasta z rzodkiewki z listkiem sałaty

      W maju chcemy wzbogacić nasze jadłospisy o nowalijki. Na pierwszy rzut wybraliśmy sałatę i rzodkiewkąę. I pewnie Wasze pierwsze skojarzenie, by to spałaszować to po prostu: sałata z rzodkiewką, szczypiorkiem i łyżką oliwy. Czyż nie? To Was zaskoczymy! Bo na pierwszy rzut idzie… pasta z rzodkiewki!

      Pasta z rzodkiewki

      • 400 g słonecznika łuskanego,
      • 15 rzodkiewek (bez liści) (ok. 240 gramów),
      • sok z 1 cytryny,
      • 1 płaska łyżeczka soli, pieprz

      Słonecznik płuczemy na sicie i wsypujemy do blendera, dodajemy wyciśnięty sok z cytryny. Umyte rzodkiewki kroimy na ćwiartki i dorzucamy do kielicha blendera, doprawiamy i blendujemy na gładką pastę.

        To pyszne różowe smarowidło możemy wykorzystać zarówno po prostu do kanapek, z listkiem sałaty, kiełkami i ogórkiem lub pomidorem, ale także jako bazę do wypełnienia pysznej tortilli! Czym jeszcze wtedy warto ją uzupełnić?

        Na tortilli rozsmarowujemy pastę rzodkiewkową, na to dodajemy pokrojone w drobną kosteczkę suszone pomidory i czerwoną paprykę, poszarpaną, ulubioną sałatę (ja uwielbiam rukolę!), kiełki, rozgnieciony widelcem ser tofu (lub feta/ mozarella). Całość można posypać pestkami z dyni. Zawijamy, wstawiamy do lodówki na 30-40 minut i zajadamy! Świetnie sprawdzi się na wynos, jako II śniadanie lub podwieczorek.

        Przypominamy, że liście rzodkiewki to także doskonałe źródło witaminy C, fosforu i żelaza. Można je chrupać na surowo jak sałatę, albo przyrządzać na ciepło niczym szpinak. Naturalnie wybieramy młode zielone liście, bez plam.

        Grejpfrutowy koktajl wybuchowy!

        Pamiętacie, że grejpfrut działa m.in. oczyszczająco…? A jak połączymy go z burakiem i granatem, to będzie dopiero moc! Idealne rozwiązanie, jeśli w czasie majówki troszkę pofolgowaliście z jedzeniem. Taki napój na pewno pomoże Wam szybko stanąć na nogi!

        Składniki:

        • wyfiletowany grejpfrut (bez białych skórek)
        • granat (może być z białymi błonkami)
        • surowy burak
        • 2 jabłka
        • 2 łyżki soku z cytryny
        • woda – ilość zależna od tego, jaką konsystencję chcemy uzyskać

        Buraka i jabłko kroimy w kostkę i razem z pozostałymi składnikami umieszczamy w naczyniu blendera. Blendujemy dodając wody, aż uzyskamy pożądaną konsystencję. Zamiast wody możemy wzmocnić koktajl sokiem z buraka czy jabłka.

        Skusicie się?