Wyniki wyszukiwania dla: przecier

Przecier ogórkowy nie tylko do zupy. Poznaj naszą kulinarną inspirację!

Przecier ogórkowy to doskonała baza do zupy, szczególnie gdy nie mamy pomysłu na obiad lub trzeba przyrządzić coś na szybko. Dorzucamy warzywa – marchewkę, pietruszkę, ziemniaki, seler, przyprawy, oliwę i gotowe! Jednak przecier ogórkowy możemy wykorzystać także do innych potraw, a z dodatkiem cebulki, także jako surówkę do głównego dania.

Ogórki kiszone, też w formie przecieru, są doskonałym pokarmem dla naszego organizmu. Jako probiotyki wpływają na oczyszczanie organizmu, budowanie jego odporności i zwalczanie patogenów. Stanowią także ochronę przed infekcjami bakteryjnymi. Spożywając je, dostarczamy licznych witamin i minerałów: B1, B2, B3, A, C, E, K oraz  wapnia, potasu, fosforu i magnezu.

Dziś zapraszamy Was do zastosowania przecieru, aby urozmaicić swoje menu i mamy dla Was:

ogórkowe naleśniki z soczewicą!

Naleśniki (ciasto) wykonujemy zgodnie z ulubioną recepturą. Tym, którzy zwykle smażą je używając mąki pszennej, polecamy do wypróbowania mąkę gryczaną lub mąkę orkiszową! A jak przygotowujemy farsz?

Soczewicę – zieloną, czerwoną, czarną lub żółtą (ja jestem fanką zielonej) gotujemy wg instrukcji podanej na opakowaniu, możemy nawet ciut rozgotować. Następnie przekładamy do kielicha blendera, dodajemy przyprawy: pieprz, słodką czerwoną paprykę (może być wędzona) i miksujemy na gładką masę. Ten soczewicowy farsz nakładamy na naleśniki i dodajemy do niego przecier ogórkowy. Zawijamy i podgrzewamy (na patelni czy w piekarniku). Dzięki ogórkom naleśniki nie będą takie suche, a w połączeniu z ostrymi przyprawami będą miały ciekawy, pikantny smak. Podobny farsz możemy zrobić z ciecierzycy lub czerwonej fasoli.

A dlaczego polecamy sięgnąć po soczewicę? Zaraz po nasionach soi, soczewica jest najlepszym źródłem dobrze przyswajalnego białka pochodzenia roślinnego. Jest także bogata w błonnik, który sprawia, że szybko czujemy się syci, a także korzystnie wpływa na motorykę jelit. Jeśli chodzi o zawartość witamin i minerałów, to w soczewicy znajdziemy m.in. wapń, potas, sód, magnez, cynk, żelazo, fosfor, miedź czy mangan. Połączenie z ogórkami kiszonymi sprawia, że bardzo prostym daniem możemy doznać nie tylko walorów smakowych ale i dostarczyć organizmowi podstawowych składników odżywczych jak i mikro i makroelementów.

Skusicie się na nasze naleśniki?

 

Bio papryka na talerzu

Widzieliście zapewne na naszym fanpage na facebooku Eko Farma Świętokrzyska, że bio papryka już dojrzała i wzięliśmy się za zbiory. Co to oznacza dla Was? Że możecie bez granic wymyślać z nią pyszne dania! A warto, bo pamiętacie, że papryka to bomba witaminowa? Zawiera w sobie witaminy: C, E oraz prowitaminę A oraz bioflawonoidy, które wzmacniają ścianki naczyń krwionośnych, poprawiają krążenie krwi czy regulują jej ciśnienie. A duża zawartość błonnika wspiera perystaltykę jelit i przyspiesza proces usuwania toksyn z organizmu. 

Bio papryka na talerzu!

Dziś mamy dla Was makaron z papryką i serem (do wyboru: koi, tofu) oraz kolejną odsłonę faszerowanej papryki. Nie żałujcie też sobie papryki surowej, wtedy zawartość witamin i mikroelementów jest w niej największa i są lepiej przyswajalne. Śmiało krójcie w paski i podjadajcie. 🙂

Makaron z papryką i serem

  • 30 g płatków migdałowych
  • 200 g czerwonej papryki konserwowej, pieczonej, pokrojonej na kawałki
  • 100 g śmietany, min. 30% tłuszczu
  • 150 g sera koziego lub tofu
  • łyżka oliwy z oliwek
  • przyprawy: po łyżeczce oregano i rozmarynu, po pół łyżeczki soli i  czarnego pieprzu, 2 szczypty chili
  • 300 g makaronu
  • 1 łyżka miodu, płynnego (opcjonalnie)
  • 500 ml wody

Paprykę podpiekamy przez 20 minut w temperaturze 200 stopni. Po przestudzeniu kroimy w drobną kosteczkę. Mieszamy ją ze śmietaną w dużym garnku (w którym będziemy gotować makaron). Następnie dodajemy wodę, oliwę i przyprawy i doprowadzamy do wrzenia, po czym dodajemy makaron i dokładnie mieszamy. Gotujemy wszystko razem zgodnie z czasem podanym na opakowaniu makaronu. Gotowe przekładamy na talerzu i posypujemy pokruszonym serem i płatkami migdałów, opcjonalnie można skropić miodem.

Papryka szoferowana komosą ryżową i soczewicą

  • 1500 g wody
  • 120 g komosy ryżowej (quinoa)
  • 120 g czerwonej soczewicy
  • 4 papryki
  • duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • oliwa z oliwek
  • 200 g pieczarek
  • 250 g przecieru pomidorowego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • sól
  • czarny pieprz, mielony
  • ½ łyżeczki papryki ostrej, mielonej
  • 1 łyżeczka oregano, suszonego
  • 40 g ziaren słonecznika

Soczewicę i komosę ryżową gotujemy przez kwadrans na parze. W tym czasie papryki kroimy na pół, wyjmujemy gniazda nasienne i oprószamy solą i pieprzem, odstawiamy. Cebulę i czosnek drobno siekamy i podduszamy 3-4 minuty na oliwie w głębokiem patelni. Pieczarki ścieramy na grubych oczkach, dodajemy do cebulki z czosnkiem i dusimy kolejne 6-7 minut. Następnie wlewamy przecier pomidorowy, sosu sojowy i doprawiamy. Wszystko gotujemy kilka minut. Następnie dosypujemy ugotowaną komosę z soczewicę oraz ziarna słonecznika i dokładnie mieszamy. Farszem wypełniamy papryki i pieczemy je przez 40-45 minut w temperaturze 220 stopni.

Jeśli szukacie dodatkowych inspiracji , to bio papryka poleca się w tych przepisach:

Smacznego!

Likopen – ważny składnik pomidorów

Likopen – co to jest, zapytacie. Dużo się o nim mówi w kontekście pomidorów, a reklamy o przecierach pomidorowych, licytują się, kto ma go więcej. jednak składnik ten można znaleźć też w innych czerwonych warzywach i owocach, m.in. w papryce, w owocach dzikiej róży czy czerwonych grejpfrutach, morelach. Ale zawartość jego w tych produktach jest bardzo niewielka, w porównaniu z zawartością w przetworach pomidorowych.

Czym jest, jakie ma właściwości, za co odpowiada? Dziś wyjaśnimy wszystkie ważne kwestie w tym temacie.

Likopen – cenny składnik pomidorów

Likopen to nic innego jak czerwony barwnik z grupy karotenoidów. W przeciwieństwie do witamin i minerałów jest składnikiem odpornym na działanie wysokiej temperatury. Co ważne, to właśnie podgrzewanie, duszenie, smażenie czy pieczenie produktów, w których występuje, zwiększa jego bioprzyswajalność w organizmie. Co to znaczy? To znaczy, że jeśli podgrzejemy produkty z likopenem (głównie pomidory, bo mają go najwięcej) to on sam będzie lepiej i skuteczniej działał w naszym organizmie.

Właściwości likopenu – kto powinien sięgać po przetwory pomidorowe?

Substancja ta, poza byciem barwnikiem jest przede wszystkim bardzo silnym przeciwutleniaczem (antyoksydantem). Zadaniem przeciwutleniaczy jest ochrona organizmu przed stresem oksydacyjnym. Im więcej stresu oksydacyjnego, tym więcej uszkodzeń DNA. A uszkodzone struktury DNA, to ogromne ryzyko różnych mutacji i chorób nowotworowych. Z pojęciem stresu oksydacyjnego nierozerwalnie wiążą się wolne rodniki. To niesparowane atomy tlenu, które obrazowo mówiąc, szukając pary, niszczą po drodze wszystko co się da. Ich obecność przyspiesza procesy starzenia i bynajmniej nie chodzi tu tylko o zmarszczki, ale o funkcjonalność naszych narządów. Ponadto uznaje się je za jedną z głównych przyczyn wielu chorób cywilizacyjnych, m.in. miażdżyca, nowotwory, cukrzyca, choroby układu krwionośnego, schorzenia autoimmunologiczne. Zatem jeśli chcemy żyć zdrowo i szczęśliwie, nie powinniśmy sobie żałować produktów pomidorowych. To najprostsza profilaktyka chorób nowotworowych i cywilizacyjnych. W tym miejscu chcemy mocno podkreślić, że poza spożywaniem likopenu ważne jest jego źródło. Dlatego najlepiej samemu przygotowywać takie przetwory lub kupować te, które w składzie nie zawierają dużej ilości cukru. Albo najlepiej nie zawierają go wcale. Już niebawem zaproponujemy Wam kilka przepisów na to, jak wydobyć więcej likopenu z pomidorów. Będzie domowa passata, przecier pomidorowy z papryką i ukochane, przepyszne suszone pomidory!

Zdrowe serce i mocne kości

Nasz cudowny karotenoid wspiera i poprawia działanie układu krwionośnego. Dlatego zalecany jest wszystkim, którzy zmagają się z różnymi chorobami na tym tle. Działanie likopenu polega tu na m.in. rozszerzaniu naczyń krwionośnych (żyły, tętnice,  naczynia włosowate), zmniejszając jednocześnie ryzyko wystąpienia udaru czy zawału mięśnia sercowego. Jednak nie tylko osoby cierpiące na dysfunkcje układu krwionośnego powinny sięgać po przetwory z pomidorów. Ich spożywanie jest skuteczną prewencją naszego serca i całego układu. Wiele badań wykazuje, że wysoka zawartość likopenu w organizmie wpływa także obniżająco na poziom cholesterolu. Dieta, w której zawartość karotenoidów, w tym likopenu jest wysoka, chroni także naszą tkankę kostną. Dzieje się tak dlatego, że likopen podwyższa gęstość mineralną kości, czyli chroni nas tez przed osteoporozą.

Czy przekonaliśmy Was wystarczająco do tego, by jednak zrobić duże zapasy przetworów pomidorowych?

Bio pomidory – najlepsze ze świeżym pieczywem!

Bio pomidory to symbol pięknego, smacznego lata. Soczyste, dojrzałe, po prostu pyszne. A najlepsze ze świeżym pieczywem. Zdradzimy Wam, jak najczęściej je zjadamy, bo jak już są, to jemy na okrągło! Przypomnimy tylko, że warto po nie sięgać, gdyż:

  • usuwają z naczyń krwionośnych złogi tłuszczowe i cholesterolowe
  • zawierają dużą dawkę pektyn, witaminy C oraz witamin: A, E, K, B6.
  • są źródłem minerałów takich jak: wapń, żelazo, cynk, sód, fosfor, magnez i w największej ilości: potas.

Lipoken, który zabariw pomidory na czerwono jest silnym przeciwutleniaczem. Co ciekawe, po obróbce termicznej nie ulega on rozkładowi, a wręcz przeciwnie! Jego obecność pomaga zwalczyć szkodliwe skutki promieniowania ultrafioletowego, zatem jest naturalną ochroną dla naszej skóry.

Bio pomidory na talerzu!

Najprostsza przekąska pomidorowa, idealna do każdego dania to: pomidory z cebulką i pieprzem. Warzywa kroimy, doprawiamy i gotowe! Można dodać do pysznego obiadu, można zjeść z kanapką, można zjeść po prostu same. Też lubicie?

A jak wspomnieliśmy o kanapkach, to koniecznie musicie spróbować ich z naszym pieczywem oraz naszymi bio smarowidłami. Moi faworytem jest bio pasztet z czterech ziaren, ale z paprykarzem świętokrzyskim też smakuje wybornie. Zdradzę Wam jednak, że do smalcu wegańskiego uwielbiam ogórki kiszone!

To lecimy dalej. Doskonałym sposobem na zachowanie lata jest zrobienie pysznego przecieru. Umyte pomidory, kroimy na kawałki i następnie miksujemy/ blendujemy. Można też przepuścić przez maszynkę. Odrobinkę solimy i zagotowujemy, by potem przełożyć do słoików i zawekować. Taki przecier później możemy wykorzystać do zrobienia zupy czy sosu.

Chłodnik pomidorowy

A gdy upał nam doskwiera, to koniecznie trzeba się posilić zupą na zimno! Potrzebujemy:

  • kilogram pomidorów
  • 2 ogórki gruntowe
  • małą czerwoną paprykę
  • 1-2 ząbki czosnku
  • oliwę z oliwek
  • 4 łyżki soku z cytryny lub limonki
  • przyprawy: sól, pieprz, kminek

Warzywa obieramy ze skórki (można specjalną obieraczką lub pomidory i paprykę wystarczy sparzyć wrzątkiem). Kroimy na kawałki i blendujemy do uzyskania w miarę gładkiej konsystencji. Wlewamy świeżo wyciśnięty sok z cytrusów, przyprawiamy, mieszamy i odstawiamy na godzinkę do lodówki. Można serwować z grzankami.

Koniecznie zerknijcie jeszcze na nasze inne kulinarne pomysły pomidorowe:

Pieczone ziemniaki!

Wiemy już jakie właściwości mają papryka i ziemniaki. I wiemy, że o ile paprykę warto jeść na surowo, to pieczone ziemniaki są lepszym rozwiązaniem niż nich gotowanie. Dziś proponujemy Wam zupę paprykową i kartofelki z piekarnika. A na deser babeczki rabarbarowe!

Zupa paprykowa

Potrzebujemy:

  • 2 duże czerwone papryki 
  • 2-3 duże czerwone pomidory
  • 4 marchewki
  • pietruszka
  • seler
  • cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • pęczek natki pietruszki
  • świeże zioła: bazylia, tymianek, rozmaryn
  • sól, pieprz, zioła prowansalskie, wędzona papryka
Wszystkie warzywa myjemy, obieramy i kroimy. Cebulkę szklimy, dodajemy do niej paprykę i dusimy do miękkości. Przed koniec duszenia dodajemy pomidory, a ajk się rozpadną to jeszcze czosnek. Doprawiamy solą, pieprzem, ziołami i wędzoną papryką. Z marchewki, pietruszki, selera przygotowujemy bulion – zalewamy wodą (700-800ml) i gotujemy do miękkości. Paprykę z pomidorami przecieramy lub blendujemy i dodajemy do gotujących się warzyw. Można zagęścić zupę łyżką śmietany i mąki). Można zjeść z makaronem, ryżem czy grzankami, a przed podaniem obficie posypujemy natką pietruszki.

Pieczone ziemniaki

Pieczone ziemniaki to super alternatywa dla smażonych frytek. Dziś zaserwujemy Wam zapiekankę ziemniaczaną z

Potrzebujemy:

  • 5-6 ziemniaków
  • dużego pora
  • 3 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • pęczek szczypiorku
  • 100g naturalnego serka kanapkowego (opcjonalnie)
  • 150 ml słodkiej śmietanki 30% (opcjonalnie)
  • 2 łyżki tłuszczu (masło, olej kokosowy)
  • sól i pieprz

Ziemniaki podgotowujemy na parze i kroimy w plasterki. Cebulę i pora kroimy w piórka, czosnek miażdżymy w prasce lub kroimy w drobną kostkę. Podsmażamy wszystko aż się zarumienią. Doprawiamy do smaku i dodajemy posiekany szczypiorek. Ziemniaki i warzywa układamy warstwami w naczyniu żaroodpornym. Jeśli mamy ochotę na sos, to serek blendujemy ze śmietanką, dodajemy pieprz i polewamy warzywa. Pieczemy ok. 30 min. w temperaturze 200 st.

Babeczki z rabarbarem

Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki ksylitolu
  • 1/2 szklanki oleju
  • 2 jajka (lub zamiennik)
  • 3/4 szklanki mleka (może być roślinne)
  • 2 łyżeczki proszki do pieczenia
  • 2-3 łodygi rabarbaru

Rabarbar oczyszczamy i kroimy w drobne kawałki. Jajka ubijamy z ksylitolem na puszystą masę. Następnie dodajemy pozostałe składniki, najpierw suche, następnie płynne. Dokładnie mieszamy. Masę wlewamy do form do muffinek (2/3 wysokości) i na wierzch układamy pokrojony rabarbar. Pieczemy 25-30 minut w temperaturze 180 st.

Jeśli macie ochotę na inne dania z papryką, ziemniakami (i batatatmi!) czy rabarbarem, zerknijcie tu:

Jak przyrządzić fasolę?

W tym miesiącu na tapetę wzięliśmy 2 warzywa i dwa owoce, połowa inspiracji za nami, dlatego teraz kilka pomysłów na to, jak przyrządzić fasolę i… ananasa! O tym, dlaczego warto je włączyć do zbilansowanej diety pisaliśmy TU (klik), więc zabieram się już teraz do pracy i gotujemy!

Jak przyrządzić fasolę? I żeby to nie była zupa!

Mamy dla Was 2 propozycje na połączenie fasoli i ananasa, na zimno – sałatkę i na ciepło – potrawkę.

Sałatka fasolowa z ananasem

Składniki:

Pora kroimy w plasterki i blanszujemy; paprykę, tofu i ananasa kroimy w kostkę. Majonez mieszamy z sokiem ananasowym. Wszystkie składniki umieszczamy w misce, dodajemy przyprawy i delikatnie mieszamy. I tyle! Wybornie smakuje z grzankami!

Gulasz fasolowy z ananasem

Składniki:

  • 3 papryki – czerwona, zielona, żółta
  • puszka białej fasoli
  • puszka krojonych pomidorów
  • cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 4 plasterki anansa
  • 1 łyżka przecieru/koncentratu pomidorowego
  • 2 średnie ziemniaki
  • łyżeczka słodkiej mielonej papryki
  • 300 ml bulionu warzywnego
  • oliwa z oliwek
  • tymianek, rozmaryn, natka pietruszki, sól i pieprz

Cebulę i czosnek szklimy na rozgrzanej oliwy. Paprykę kroimy w kostkę i podsmażamy z przyprawami. Dodajemy pomidory, fasolę i przecier pomidorowy i zalewamy bulionem i gotujemy. Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę, dodajemy do potrawki i dusimy aż ziemniaki i papryka będą miękkie. Na koniec dodajemy pokrojone w kostkę ananasy i doprawiamy do smaku solę i pieprzem. Przed podaniem posypujemy natką pietruszki. Można serwować z pieczywem.

Chcecie więcej?

Może czas na tartę z fasolą – przepis znajdziecie TU (klik)! Mamy nadzieję, że już próbowaliście w okresie Nowego Roku! Smakowało?

Polecamy też pastę fasolową z marynowaną papryką – przepis TU (klik)! Idealna na początek dobrego dnia!

Tarta wegetariańska – 3 odsłony na Sylwestra!

Jak dobrze pożegnać stary rok i powitać nowy? Z bliskimi, w dobrym nastroju i… przy dobrej strawie! Czy tarta wegetariańska może być dobrym pomysłem na całonocną ipmrezę sylwestrową? Jak najbardziej! Nie tylko smaczna i zdrowa, ale… bardziej sycąca niż drobne przekąski… a to pozwoli i ułatwi nam kontrolę nad tym, co wpada do naszego brzuszka! Bo niestety wiemy, że nocne podjadanie, nawet w rytmie skocznej muzyki, nie jest najlepszym pomysłem… Ale na wszystko mamy sposób.

Tarta wegetariańska – ze świeżymi warzywami!

  • pomidorki koktajlowe – przekrojone na pół
  • buraki – pokrojone w cienkie plasterki
  • rukola
  • awokado – pokrojone w plasterki
  • ser feta lub tofu – pokrojone w kostkę
  • oliwki – pokrojone na połówki
  • pesto

Na przygotowanym spodzie do tart (przepis na końcu wpisu) rozsmarowujemy pesto i wykładamy burakami i rukolą. Na to układamy ser na przemian z awokado i dekorujemy pomidorkami i oliwkami. Można skropić sokiem z cytryny.

Wersja warzywna na ciepło!

Na patelni podsmażamy cebulę i paprykę, następnie dodajemy fasolę, kukurydzę i przyprawy i zalewamy sosem pomidorowym. W wersji nie wegańskiej, możemy dodać na wierzch żółty ser. Na przygotowane ciasto wylewamy miksturę i pieczemy w temp. 180 st. przez 20-15 minut.

Tarta z owocami – deser też musi być!

  • kiwi, banany, winogrona, mandarynki, jabłka, ananasy
  • budyń – jak nam się spieszy, to z torebki, a jak nie – to przygotowujemy domowy

Na gotowy blat tarty wylewamy przestudzony budyń i dekorujemy wg uznania owocami, w dowolnych proporcjach. Naturalnie można użyć wszelkich dostępnych owoców i więcej – tym lepiej!

I przepis na uniwersalny spód do tart:

  • 250 g mąki
  • 125 g masła (lub oleju kokosowego) pokrojonego w kostkę, lekko zmiękczonego
  • 1 jajko lub zamiennik
  • 1 łyżeczka drobnego cukru lub ksylitolu
  • 1/2 łyżeczki drobnoziarnistej soli
  • 40 ml zimnej wody

W kopczyku mąki robimy wgłębienie i dodajemy masło, sól, cukier, jajko i łączymy dodane składniki na gładką masę. Mąkę zagarniamy i dolewamy wodę i ponownie ugniatamy. Gdy ciasto będzie miało jednolita konsystencję, tworzymy kulę, owijamy w folię i wkładamy do lodówki. Następnie wałkujemy, wykładamy nim formę do tart i ponownie wstawiamy do lodówki na min 20 min. Później nakłuwamy widelcem, przykrywamy papierem do pieczenia i obciążamy fasolą. Pieczemy (bez nadzienia!) w temp. 190 st, przez 20 min, po czym usuwamy fasolę i dopiekamy przez kwadrans. Można także przygotować spody na mini tarty, na pewno są wygodniejsze do konsumpcji, szczególnie podczas imprez!

I teraz nie pozostaje nic innego jak życzyć szampańskiej zabawy i szczęśliwego Nowego Roku!

Bio flaczki wegańskie

Wiele osób ma przykre wspomnienia z dzieciństwa z jedzenia flaków. Na szczęście wszystko da się zmienić i odczarować. Jak sięgniecie po bio flaczki wegańskie, to zrozumiecie o czym mówię. 🙂 Nasza zupka to pyszna mieszanka smacznie doprawionych warzyw, w której rolę flaczków spełniają boczniaki!

Czy warto jeść grzyby? 

Grzyby chętnie dodajemy do kapusty, pierogów (nie tylko na wigilię) albo stosujemy jako dodatek w postaci marynowanej czy przyrządzamy zupy lub sosy. Mają specyficzny smak, strukturę i konsystencję, ale dobrze komponują się z naprawdę wieloma potrawami. Ale po grzyby warto sięgać, bo skrywają wiele właściwości zdrowotnych.

Przyjrzyjmy się boczniakom, które królują w naszej zupie. Są to tzw. grzyby drzewne, bowiem rosną grupowo na pniach drzew liściastych, nie tylko w lasach, ale też w parkach i ogrodach. Pora ich zbiorów zaczyna się w listopadzie, a przy łagodnej zimie możemy znaleźć je nawet jeszcze i w styczniu czy lutym. Jedną z ich właściwości jest zdolność obniżania poziomu cukru we krwi oraz cholesterolu. Zawierają, w przeciwieństwie do grzybów leśnym liczne witaminy i sole mineralne. Wśród witamin warto wymienić witaminę C czy witaminy z grupy B. Obfitują w wapń, żelazo, magnez, fosfor, potas, selen, sód i cynk.

To także doskonałe źródło łatwo przyswajalnego białka i nienasyconych kwasów tłuszczowych, dlatego tak pięknie komponują się w naszej miksturze dając jej miano perfekcyjnie zbilansowanego posiłku!

Bio flaczki wegańskie

Nasza pyszna zupa, w której znajdziemy boczniaki to wywar na przecierze pomidorowym, z dodatkiem marchewki, kapusty, pietruszki, cebuli, selera. Naturalnie wszystkie składniki pochodzą z upraw ekologicznych. Smak podkręcają liczne przyprawy, m.in. majeranek, gałka muszkatołowa czy lubczyk i rozgrzewająca oraz działająca przeciwzapalnie kurkuma. Ostrość zawdzięczamy papryce słodkiej i papryce chili oraz czarnemu pieprzowi. Pamiętacie jaką moc ma w sobie pieprz? Jeśli nie – zajrzyjcie TU (klik)!

Zupkę podajemy na ciepło lub na gorąco, można także spożyć w kromką pieczywa z masełkiem lub oliwą!

Kto już próbował? Koniecznie podzielcie się opiniami!