Zmarnowany…? Nie! Podsumowanie roku i co dalej?

U progu Nowego Roku robimy podsumowania i snujemy plany i wizje, co przyniesie następny.  Ten rok bez wątpienia zapisze się na kartach historii jako dość nietypowy, ale na pewno nie można powiedzieć, że w jakimś aspekcie był to zmarnowany czas. I o tym marnowaniu, a raczej nie marnowaniu, chcielibyśmy dziś z Wami pogadać.

Nie marnuj!

Nie marnuj czasu, nie marnuj energii, nie marnuj zdrowia, nie marnuj wody… i… nie marnuj jedzenia! Z taki hasłem pragniemy przywitać nadchodzący nowy rok. Ten poprzedni pokazał nam, że zamknięci w domach, w licznymi ograniczeniami potrafiliśmy spojrzeć z mądrym i świadomym dystansem na nasze życie i na nasze gotowanie. Jesteśmy niezmierni wdzięczni, że stale wybieracie nasze świeże produkty i z nich gotujecie cuda. Ale także, że sięgacie po gotowe dania, sosy, konfitury z naszej Farmy, jako zdrową i pyszną alternatywę do gotowania. Jest nam niezmierni miło, że gościmy w Waszych kuchniach!

A będziemy jeszcze bardziej szczęśliwi, gdy wszystko co Wam dostarczamy będzie przetworzone i zjedzone! Czytajcie dalej, a poznacie nasze wskazówki dotyczącego tego, jak zagospodarować resztki jedzenia! I na dodatek żyć w zgodzie ze środowiskiem. Myślicie, że moglibyście podjąć takie wyzwanie w nadchodzącym roku?

Tylko jak to zrobić?

Jest na to kilka sposobów, które doskonale się uzupełniają, choć wymagają trochę wysiłku z naszej strony. Ale efekty będą zadowalające. Zaczynamy oczywiście od zakupów, czyli:

  • kupuj tylko to, czego naprawdę potrzebujesz i to, czego używasz. A już na pewno nie rób zapasów produktów, które w Twojej kuchni pachną egzotyką. Wiadomo, produkty, po które często sięgamy, można mieć w zapasie, ale rozsądnym! A jak już zrobimy świadome zakupy, to pamiętajmy o tym, aby:
  • segregować i przeglądać lodówkę i półki z zapasami. Po co? Dzięki temu mamy pogląd na to, co tak naprawdę w domu mamy, jaki jest termin ważności produktów. W ten sposób unikamy starzenia się żywności, przeterminowania i na bieżąco zżywamy to, co zalega w szafkach. Taki eksperyment pozwala nam też zobaczyć, czego używamy najwięcej.

Zakupy i porządek w spiżarni to jedno. Przy okazji warto też pochylić się nad planowaniem posiłków. O tym ważnym aspekcie  pisaliśmy w artykułach: „Planowanie posiłków – jak to ogarnąć?” oraz „Jadłospis – czy warto…„. Zachęcamy do lektury. A teraz zajmijmy się wykorzystaniem tego, co mamy do jedzenia. Pierwszą zasadą niemarnowania jest:

  • mrożenie i to dosłownie wszystkiego. Oczywiście mamy tu na myśli owoce i warzywa sezonowe, porcje obiadów, które gotujemy z nadwyżką, ale i tak zwane resztki. Czyli kawałki warzyw, które nam zostają po przygotowaniu sałatek, zup czy potrawek. Oczywiście można je wykorzystać na bieżąco, ale też czasami przydadzą się na „czarną godzinę”. Do mrożenia nadają się także niepełne porcje posiłków. Wiele osób niestety twierdzi, że „niewiele zostało, to można wyrzucić”. Otóż nie. To, że niewiele zostało, nie oznacza, że nie nadaje się do jedzenia. Mniejsza porcja (głównie obiadu) zawsze może być wykorzystana na inny posiłek. Przecież nie musimy żyć wg utartych schematów, że zupa to tylko na obiad. O, właśnie! Zupy i buliony też są doskonałym pożywieniem do zamrożenia. Możliwości jest bardzo dużo, a jedyne co nas ogranicza, to opór przed stosowaniem resztek. A te resztki to przecież pełnowartościowe pożywienie!

Druga zasada to: wyciśnij ze wszystkiego jak najwięcej! Czyli, liście rzodkiewki czy marchewki też można zjeść… przygotowując pyszne koktajle, pasty, pesto czy zupy. Obierki z cytrusów doskonale sprawdzą się do przygotowania roztworu octowego do sprzątania. A z obierkami i gniazdami nasiennymi po owocach przecież można nastawić pyszny kompot! Jeśli jesteście spragnieni pysznych inspiracji resztkowych, to mamy nadzieję, że w przyszłym roku zaserwujemy ich na tyle, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Gotowi na zmiany?

Zasad i pomysłów możemy wymienić wiele. Ale dziś chcemy powiedzieć jeszcze tylko o jednej. Jak masz czegoś za dużo, termin się zbliża, to… po prostu podziel się z innymi! Ze znajomymi, w lokalnych grupach wymiankowych, w jadłodzielniach. A jeśli w Twojej okolicy nie ma takiej świadomej społeczności, to może trzeba ją założyć…? Może warto spróbować podjąć takie wyzwanie na Nowy Rok i zrobić krok w kierunku nie marnowania. A ci z Was, którzy są w tym mistrzami, prosimy – dzielcie się swoimi doświadczeniem i edukujcie innych!

To, czego się już nie da zjeść ani przetworzyć, prosimy, niech trafi na kompost lub do odpadów biodegradowalnych! Dbajmy o środowisko!

I żegnając stary rok, z nadzieją patrząc na ten nadchodzący, życzymy Wam pokoju w sercach i relacjach, zdrowia i tego, abyśmy wszyscy razem troszczyli się o siebie wzajemnie i o naszą ukochaną planetę!

Komentarze