Wyniki wyszukiwania dla: witaminy

Rzodkiewka – wiosenne witaminy

Wiosna w pełni, nowalijki wołają do nas ze straganów, więc trzeba korzystać! Nie ma nic lepszego niż świeże warzywa i owoce. A wśród nich szczypiorki, sałaty i cudowna… rzodkiewka! Choć dostęp do warzyw i owoców mamy przez cały rok, to najlepiej smakują na wiosnę!

Kolorowa, zdrowa rzodkiewka

Rzodkiewka należąca do rodziny kapustowatych występuje w wielu kolorach. Najbardziej popularna jest odmiana czerwona/ różowa, ale znajdziemy także jeszcze czarną, białą czy żółtą. I każda w innym kształcie i rozmiarze!

Starożytni Chińczycy twierdzili, że rzodkiewka jest najbardziej wartościowym pożywieniem, obok tofu czy kapusty. Znana jest na całym świecie od dawien dawna, stosowana w celach kulinarnych i leczniczych. Najczęściej stosowano ją do leczenia kamieni nerkowych, problemów ze skórą czy walką z pasożytami.

Bez względu na kolor, każda rzodkiewka jest dobrym źródłem witaminy C, która skutecznie  pomaga odbudowywać naczynia krwionośne i zapewnia mocne kości i zęby. I przede wszystkim wspiera odporność i jest mocny narzędziem przeciw wolnym rodnikom. Poza witaminą C, znajdziemy w niej dużo kwasu foliowego, witamin z grupy B oraz minerałów takich jak żelazo, wapń, magnez czy miedź. Więcej o witaminie C przeczytacie tu (klik)!

 

Rzodkiewka nie tylko na surowo!

Najczęściej chrupiemy rzodkiewkę na surowo – jako dodatek do kanapek, past, serków czy sałatek. Z tym, że najczęściej zjadamy tylko korzeń! Ale liście rzodkiewki to także doskonałe źródło witaminy C, fosforu i żelaza, dlatego absolutnie ich nie wyrzucajmy! Liście rzodkiewki charakteryzują się ostro-gorzkim smakiem, można je podawać na surowo (jak sałatę), ale też przyrządzać na ciepło niczym szpinak. Naturalnie wybieramy młode zielone liście, bez plam. Z rzodkiewki, zarówno z korzenia jak i z liści możemy przyrządzić także pyszną zupę krem, pyszną i na ciepło i jako „chłodnik”. Wystarczy dodać ziemniaka lub batata, ciut cebulki i gotowe! A może macie swoje ulubione przepisy?

Dzięki licznym właściwościom zdrowotnym, warto korzystać z rzodkiewkowego sezonu i urozmaicać codzienny jadłospis.

Witaminy w zdrowej diecie. Skąd je czerpać? Część I

Witaminy w naszej diecie pełnią funkcje regulacyjne. Oznacza to, że biorą udział w procesach i reakcjach zachodzących w organizmie. W przeciwieństwie to węglowodanów, białek i tłuszczów nie stanowią źródła energii. Zapotrzebowanie na nie zależy od wieku, płci i aktywności, a ich brak (awitaminoza) ale również nadmiar (hiperwitaminoza) może skutkować zaburzeniami zdrowia oraz zwiększeniem ryzyka zapadnięcia na choroby cywilizacyjne.

Witaminy dzielimy na 2 grupy:

  • rozpuszczalne w tłuszczach: A, D, E, K
  • rozpuszczalne w wodzie: C oraz witaminy z grupy B

Każda z tych witamin dostarczana jest z pożywieniem. Jednak witaminy rozpuszczalne w tłuszczach (A, D, E, K) magazynowane są w naszych narządach. Witaminy rozpuszczalne w wodzie nie są magazynowane w organizmie, a ich nadmiar jest wydalany z moczem.

Dziś przedstawimy Wam podstawowe funkcje witamin A, E, K. O witaminach z grupy B dowiecie się z kolejnego wpisu o składnikach pokarmowych. Na temat witaminy C oraz witaminy D już sobie co nieco powiedzieliśmy, zachęcamy do ponownej lektury. Zaczynamy!

Witamina A i prowitamina A (beta-karoten) – przeciwutleniacze

  • odpowiedzialne za procesy widzenia, stan skóry i nabłonka błon śluzowych, wzrost komórek; metabolizm białek i hormonów steroidowych
  • żródła: A – masło, jaja, tran, wątroba; betakaroten – dynia, marchew, zielone warzywa, morele, szpinak, boćwina, śliwki, pomidory
  • niedobór: zahamowanie wzrostu, kurza ślepota, wysychanie rogówki, kruche, łamliwe włosy i paznokcie 

Witamina E – przeciwutleniacz:

  • odpowiada za ochronę przed utlenieniem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT) oraz stabilizację błon komórkowych; procesy przeciwstarzeniowe
  • źródła: tłuszcze roślinne, produkty zbożowe, szczególnie kiełki; orzechy
  • niedobór: bezpłodność, problemy z zębami i kośćmi, rzadziej zanik mięśni

Witamina K, syntetyzowana w jelitach:

  • odpowiedzialna za krzepliwość krwi
  • źródła: zielone warzywa liściaste, awokado, ziemniaki, truskawki, pomidory, soja, lucerna, jaja, wątroba
  • niedobór: słaba krzepliwość krwi, problemy z gojeniem się ran,

Jak widzicie, bez witamin, nasza kondycja zdrowotna może wiele ucierpieć. Naturalnie można niedobory uzupełnić syntetyczną suplementacją, ale wiemy, że witaminki z apteki nie zawsze mają wysoką wchłanialność… Nie bójmy się sięgać po owoce i warzywa czy roślinne tłuszcze. To wszystko po to, abyśmy każdego dnia czuli się jeszcze lepiej!

Fasolka szparagowa i marchewka – wrześniowe warzywa

Fasolka szparagowa, jak i pozostałe inne strączki znane są w kuchni na całym świecie od setek lat. Tak samo jest z marchewką, która będzie towarzyszyła nam we wrześniu w naszych kuchniach. Obydwa warzywa mają dużo witamin, minerałów i ich spożycie niesie  ze sobą liczne dobrodziejstwa dla naszego zdrowia Przypatrzmy się ich właściwościom nieco bliżej.

Fasolka szparagowa

Fasolki szparagowe w Polsce mamy dwie: żółtą o delikatnym smaku i zieloną bardziej ostrą. Poza smakiem, podstawowymi różnicami między nimi są:

  • odmiana zielona jest bogatsza w witaminę A i kwas foliowy
  • żółta fasolka zawiera więcej fosforu i potasu

Poza tymi witaminami i minerałami, występują w nich także witaminy C, K i E oraz witaminy z grupy B. Szparagówka jest bogata we flawonoidy, czyli silne przeciwutleniacze, które chronią nas przed działaniem wolnych rodników, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób nowotworowych. Spośród minerałów możemy wymienić jeszcze żelazo, magnez, wapń, sód i śladowe ilości cynku.

Obydwa rodzaje, zalecane są osobom cierpiącym na cukrzycę, z uwagi na niską kaloryczność, niski indeks glikemiczny oraz dużą zawartość błonnika. Błonnik także wesprze osoby, które mają problemy z zaparciami. Ważne jest też, że jak każde warzywo czy owoc zawierajace witaminę C, spożywanie fasolki wspiera naszą odporność i wzmacnia układ krwionośny.

Fasolka wykazuje działania moczopędne, co może być wspierające przy leczeniu artretyzmu, chorób nerek i pęcherza moczowego. Jednocześnie działa oczyszczająco, usuwając toksyny z organizmu.

Fasolkę spożywamy wyłącznie po obróbce termicznej, gdyż zawiera toksyczne dla ludzi roślinne białko, ulegające rozkładowi dopiero w procesie gotowania.

Marchewka

Marchewka to bogate źródło witamin: B, C, D, E, K i beta- karotenu (prowitamina A) oraz minerałów takich jak wapń, żelazo, fosfor, chrom, magnez, potas, sód, jod, krzem, chlor i siarka.A na dodatek w 100 g jest tylko ok.35 kcal i dużo błonnika! 

„Ruda” słynie ze swoich właściwości w zakresie pozytywnego wpływu na wzrok i skórę (w tym trądzik). Jako pokarm zasadowy działa oczyszczająco, szczególnie na zakwaszenie krwi czy reumatyzm. To doskonały wybór przy leczeniu zaparć czy łagodzeniu stanów zapalnych błon śluzowych żołądka i jelit. Razem z fasolką szparagową jest produktem polecanym dla diabetyków. Poza tym fantastycznie zaspokaja apetyt na słodycze!

W następnym wpisie kilka inspiracji na wykorzystanie fasolki i marchewki w codziennej diecie! Ale już dziś zapraszamy na pyszne ciasto marchewkowe!

Jak zadbać o skórę po wakacjach?

Tegoroczne lato smagało nas i gorącym słońcem i ulewnym deszczem. Dużo czasu spędzaliśmy na świeżym powietrzu, w różnych warunkach, co miało wpływ na nasz organizm. Teraz, u progu jesieni wart zadać sobie pytanie jak zadbać o skórę po wakacjach? Jak przywrócić jej wiosenny blask i przygotować na srogą zimę?

Jak zadbać o skórę po wakacjach?

Wiemy już, że kluczem dla dobrej kondycji naszej skóry jest odpowiednio zbilansowana dieta, w tym nawodnienie. Zaraz po tym znaczenie mają warunki w jakich na codzień przebywamy (w tym zanieczyszczenie powietrza) oraz stres. Co zatem zrobić, by nasza skóra była zdrowa? Warto do diety wprowadzić więcej produktów, które zawierają składniki wspomniane poniżej.

Witaminy A i E – przyspieszają cykl odnowy naskórka, opóźniają procesy starzeniowe skóry. Znajdziemy je m.in. w:  pestkach dyni, marchewce, jajkach, pietruszce, morelach, śliwkach, orzechach, kiełkach, pełnych ziarnach zbóż i warzywach kapustnych.

Witamina C – pobudza produkcję kolagenu w skórze, poprawiając jej sprężystość i elastyczność. Sięgajmy zatem po kiszonki (kapusta, ogórki), niesłodzoną żurawinę, paprykę, pomidory ale także cytrusy.

NNKT – odpowiedzialne za wiele procesów i przemian w organizmie. W kontekście skóry dbają o jej odpowiednie nawilżenie, łagodzą stany zapalne. Dobrym źródłem jest olej lniany (zawsze na zimno!), olej z awokado (i samo awokado także) czy olej kokosowy. Ale te niezbędne kwasy tłuszczowe znajdziemy też w orzechach, siemieniu lnianym czy tofu.

Błonnik – pomoże usunąć z organizmu wszystko to, co go od środka zatruwa. A wiemy, że nie bez powodu mówi się, że jak coś nie działa w środku to zaraz widzimy tego objawy na skórze. Więc oczyszczanie jest konieczne! Sięgajmy co surowe warzywa, owoce, pełne ziarna!

Natomiast produkty zawierające krzem, magnez, cynk, żelazo, witaminę B i biotynę – doskonale działają na włosy i paznokcie, które też wymagają uwagi po urlopowych szaleństwach.

Kosmetyki

Jeśli chcemy dodatkowo – zewnętrznie wesprzeć naszą skórę, warto sięgać po kosmetyki (ub lepiej robić samemu), które zawierają m.in.:

  • wyciąg z czarnej porzeczki – poprawi elastyczność i opóźni procesy starzenia
  • olej migdałowy – nawilży i załagodzi podrażnienia
  • masło shea – łagodzi stany zapalne skóry

Wizyta u dermatologa

Ważne jest, aby poza wymienionymi wskazówkami, w razie jakiejkolwiek niepokojącej sytuacji, udać się do dermatologa, który określi stan naszej skóry. Szczególnie po lecie, jeśli pojawiają się nowe znamiona, przebarwienia, warto to skonsultować ze specjalistą. Słońcem często wyzwala transformację nowotworową zmian barwnikowych, więc nie bagatelizujmy tego.

Gdy już wiemy jak zadbać o skórę, nie pozostaje nam nic innego jak wziąć się za zdrowe gotowanie!

Co jeść na lepszą pamięć i koncentrację?

Rok szkolny za pasem, zaraz czeka nas też powrót do pracy. I to ostatni dzwonek, aby pomyśleć, co jeść na lepszą pamięć i koncentrację? Naturalnie nie chodzi o to, by raz skubnąć coś zdrowego, ale aby świadomie przez cały czas włączać do swojej diety te produkty. Już prawie pół wieku temu udowodniono, że sprawność intelektualna zależy od właściwej diety. Dziś opowiemy o tym, co jest dobrego dla naszego mózgu.

Co jeść na lepszą pamięć i koncentrację?

Podstawowym pożywieniem dla mózgu jest glukoza i tlen. Wykorzystuje on prawie połowę glukozy, która jest w naszej krwi! A glukozę dostarczamy razem z węglowodanami. I żeby nie dostarczać do organizmu cukru, który jest bombą kaloryczną i niszczycielem odporności, powinniśmy sięgać po węglowodany złożone, m.in. nasiona, ziarna zbóż, kasze, ryż, fasolę czy soczewicę.

Witaminy i NNKT – dla rozwoju umysłowego

Glukoza stanowi pokarm dla mózgu, ale do prawidłowego rozwoju umysłowego (i nerwowego) potrzebne są nam liczne witaminy i minerały oraz NNKT – niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe.

  • witaminy z grupy B – odpowiadają za prawidłowe działanie układu nerwowego. Ich źródłem jest m.in. soja, pełnych ziarnach zbóż, fasoli, grochu, orzeszkach ziemnych. Ich niedobór powoduje osłabienie pamięci, rozkojarzenie czy bezsenność.
  • żelazo odpowiedzialne za transport tlenu. Znajdziemy je w orzechach, strączkach, warzywach liściastych. Niedobór tego pierwiastka hamuje zdolność uczenia się.
  • magnez – chroni nas przed negatywnym wpływem (szczególnie na mózg) metali ciężkich. Znajduje się m.in. w kakao, awokado, grejpfrutach czy bananach. Więcej o tym pierwiastku przeczytacie TU (klik).
  • cynk – zwany jest pierwiastkiem inteligencji. Obficie występuje w ostrygach, ale dobrym, lokalnym jego źródłem są pestki dyni, warzywa kapustne i strączki oraz siemię lniane.
  • NNKT czyli niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe – bez nich osłabiona jest nasza koncentracja, pamięć, a do tego można popaść w apatię! sięgajmy zatem po oliwę i orzechy!

    Czego potrzebujemy poza dietą?

    Wprowadzenie do diety powyższych składników i spożywanie ich codziennie (naturalnie w ramach regularnych posiłków) to połowa sukcesu. Trzeba także pamiętać o:
    • wodzie – wspomaga ona przemiany biochemiczne w mózgu i jest niezbędna do prawidłowego przebiegu wszystkich procesów w organizmie
    • śnie – wtedy nasz organizm się dotlenia, regeneruje i odpręża
    • aktywności fizycznej – niech to będzie chociaż spacer na świeżym powietrzy! I znów kluczowe jest tu natlenienie!

    A o alkoholu, kawie, tytoniu to lepiej zapomnijmy!

    Gotowi by wrócić za biurowe, szkolne czy akademickie biurko?

    Sierpniowe warzywa to papryka i ziemniaki!

    Drugi miesiąc wakacji się rozpoczął, ale my nie ustajemy w wykształcaniu zdrowych nawyków i zapraszamy dalej warzywa i owoce do naszego jadłospisu. Na sierpień wybraliśmy dla Was paprykę i ziemniaki. A dodatkowo, warzywem które uchodzi za owoc będzie rabarbar! Dziś przypomnimy o właściwościach zdrowotnych i wartości odżywczej tych smakołyków, a w następnym poście podzielimy się przepisami! Zaczynamy!

    Papryka – bomba witaminowa

    Surowa papryka jest bogatym źródłem witaminy C (więcej o tej witaminie przeczytasz TU), witaminy E i prowitaminy A, ale co ważne także bioflawonoidów, które wzmacniają ścianki naczyń krwionośnych, poprawiają krążenie krwi, regulują ciśnienie krwi. Duża zawartość błonnika pomaga w usuwaniu toksyn z organizmu oraz reguluje pracę jelit. Słodka papryka poprawia także apetyt i usuwa zastój pożywienia w przypadku bardzo osłabionej funkcji trawienia.

    Ziemniaki – czy naprawdę tuczą?

    Przede wszystkim ziemniak zawiera w sobie całkiem sporo witaminy K, witamin z grupy B, a także potas. W mniejszych ilościach znajdziemy wapń, żelazo, siarkę i magnez. Naturalnie występuje w nim sporo witaminy C, jednak w procesie gotowania czy pieczenia, wysoka temperatura skutecznie ją eliminuje.

    Ziemniak neutralizuje kwasy w organizmie, dlatego działa łagodząco w przypadku artretyzmu i reumatyzmu. A zawartość wapnia jest dobra dla tych, którzy przywykli do słonych i bogatych w sód produktów. Aby zachować jak najwięcej wartości odżywczych, a także sprawić, by ziemniak nie był tylko tuczącą skrobiową pulpą – po prostu trzeba je gotować na parze lub piec.

    Rabarbar – owoc który jest warzywem

    Z racji tego, że rabarbar najczęściej jemy na słodko, wiele osób uważa go za owoc. A to po prostu kwaśne, nisko kaloryczne warzywo. Smak ten zawdzięcza kwasom: cytrynowemu i jabłkowemu. Jest także bogatym źródłem magnezu, potasu, wapnia i kwasu foliowego; jednak najwięcej w nim witamin: A, C i E. Z uwagi na występujące w rabarbarze kwasy szczawiowe zaleca się spożywać go po uprzedniej obróbce termicznej. Kwasy szczawiowe ulegną częściowo rozpadowi, a ponadto pod wpływem temperatury uwolnią się polifenole czyli związki o silnym działaniu antynowotworowym.

    Pomidory z papryką – duet doskonały na lato

    Pomidory to potas, pektyny i moc witamin (więcej pomidorowych właściwości o TU – klik). Natomiast papryka to przede wszystkim witamina C, bioflawonoidy i błonnik (więcej o papryce przeczytacie TU – klik). A jeśli weźmiemy razem pomidory z papryką, to mamy gotową witaminowo – mineralną bombę spożywczą. Dlatego dziś łączymy je w pyszne potrawy, szczególnie, że już dostępne są one w naszej Farmie, oczywiście BIO!

    Pomidory z papryką – surówka na każdą okazję. Czy peperonata?

    Potrzebujemy:

    • 4 bio papryki w różnych kolorach
    • 2 małe cebule
    • 4 bio pomidory
    • 2 ząbki czosnku
    • oliwę z oliwek
    • sól i świeżo zmielony pieprz do smaku

    Umyte papryki pozbywamy gniazd nasiennych i kroimy w cienkie paski. Cebulę kroimy w piórka. Pomidory parzymy, zdejmujemy skórkę i kroimy w kostkę. Wszystkie warzywa mieszamy w misce, doprawiamy do smaku i kropimy oliwą z oliwek. Surówkę serwujemy do obiadu albo zjadamy jako dodatek do śniadania czy kolacji.

    A jeśli wrzucimy wszystkie składniki na patelnię, to otrzymamy sycylijską peperonatę. Na koniec smażenia wystarczy tylko dodać trochę octu, ulubione zioła i już! Można spożywać zarówno an zimno jak i na ciepło jako dodatek do dań głównych, zapiekanek czy nawet kanapek.

    Ciecierzyca z pomidorami i papryką

    Potrzebujemy:

    Cebulę kroimy w piórka i podsmażamy na oliwie. Dodajemy do niej pokrojone pomidory i paprykę i smażymy kilka minut często mieszając. Następnie dosypujemy cieciorkę i dusimy ok. kwadrans. Po tym czasie czosnek rozgniatamy i dodajemy razem z koncentratem do warzyw i gotujemy kilka minut. Serwujemy z ulubioną kaszą (polecamy kuskus lub kaszę jaglaną!), ryżem czy makaronem. Przed podaniem posypujemy natką pietruszki – nie żałujcie sobie – przeczytajcie dlaczego warto ją jeść (klik).

    Pamiętajcie, że zarówno pomidory jaki papryka, jako warzywa bogate w witaminę C, warto dodawać do wszystkich pokarmów zawierających żelazo. Obecność witaminy C zwiększa wchłanianie tego drogocennego pierwiastka w naszym organizmie!

      W lipcu króluje cukinia i bób!

      W nowe półrocze wchodzimy lekkim krokiem, bowiem w lipcu rządzić w naszej kuchni będzie cukinia! Ale nie tylko! Mamy dla Was jeszcze bób, a żeby dogodzić słodkim podniebieniom – zaserwujemy też maliny!

      Cukinia

      Lekkostrawne warzywo, którym możemy poprawić pracę i stan naszego organizmu. Dzięki właściwościom odkwaszającym pozytywnie wpływa na układy krążenia i pokarmowy, sprzyjając także procesom metabolicznym (co pomaga zachować piękną sylwetkę!). Duża zawartość wody w cukinii sprawia, że ma ona właściwości moczopędne. Szczególnie latem, gdy jesteśmy podatni na obrzęki, warto ją spożywać, by odprowadzić nadmiar wody z ciała. Wśród witamin i minerałów możemy wymienić witaminy C, A, K i z grupy B oraz m.in. magnez, żelazo czy potas. Jako warzywo z rodziny dyniowatych sprzyja usuwaniu pasożytów z organizmu. Dodatkowe informacje o cukinii czekają na Was TU (klik).

      Bób

      Bób należy do rodziny warzyw strączkowych; charakteryzuje się wysokimi wartościami odżywczymi, a przy tym ma stosunkowo mało kalorii. Jest bogaty w błonnik, więc sprzyja nie tylko schudnięciu, ale przede wszystkim prawidłowej motoryce jelit. Przy dużym udziale białka, bób ma znikomą ilość tłuszczu. Jest to jednocześnie doskonały źródło białka dla wegan i wegetarian. Wśród witamin i minerałów obecnych w bobie, na uwagę zasługuje niska zawartość sodu i znaczne ilości żelaza, miedzi, magnezu oraz folianów. Mimo, że zawartość podstawowych witamin jak A, C, E nie jest powalająca, to warto pamiętać, że zamiast nich, w większych ilościach występują witaminy: K, tiamina i ryboflawina.

      Maliny

      Trudno wyobrazić sobie lato bez malin, czyż nie? Uwielbiane przez wszystkich, od stuleci znajdują się w czołówce owoców o wysokich właściwościach prozdrowotnych. W owocach malin są liczne substancje, które dbają o prawidłowe funkcjonowanie naszego organizmu. Znajdziemy tu liczne kwasy organiczne (m.in. cytrynowy, jabłkowy, salicylowy), pektyny, antocyjany, garbniki, olejki eteryczne. To także bogactwo witamin (m.in. C, E, z grupy B) czy substancji mineralnych jak jak potas, magnez, wapń, żelazo. Maliny, jak również ich przetwory (soki, napary) stosowane są przy różnego rodzaju dolegliwościach, np. biegunki, wysoka temperatura, przeziębienia. Warto dlatego zadbać o to, by nie zabrakło ich w jesienno-zimowym czasie. Dlatego róbmy soki, zamrażajmy czy suszmy!

      I tradycyjnie niebawem przepisy z wykorzystaniem tych 3 produktów! W lipcu będzie przepysznie!