Wyniki wyszukiwania dla: witaminy

Rzodkiewka – wiosenne witaminy

Wiosna w pełni, nowalijki wołają do nas ze straganów, więc trzeba korzystać! Nie ma nic lepszego niż świeże warzywa i owoce. A wśród nich szczypiorki, sałaty i cudowna… rzodkiewka! Choć dostęp do warzyw i owoców mamy przez cały rok, to najlepiej smakują na wiosnę!

Kolorowa, zdrowa rzodkiewka

Rzodkiewka należąca do rodziny kapustowatych występuje w wielu kolorach. Najbardziej popularna jest odmiana czerwona/ różowa, ale znajdziemy także jeszcze czarną, białą czy żółtą. I każda w innym kształcie i rozmiarze!

Starożytni Chińczycy twierdzili, że rzodkiewka jest najbardziej wartościowym pożywieniem, obok tofu czy kapusty. Znana jest na całym świecie od dawien dawna, stosowana w celach kulinarnych i leczniczych. Najczęściej stosowano ją do leczenia kamieni nerkowych, problemów ze skórą czy walką z pasożytami.

Bez względu na kolor, każda rzodkiewka jest dobrym źródłem witaminy C, która skutecznie  pomaga odbudowywać naczynia krwionośne i zapewnia mocne kości i zęby. I przede wszystkim wspiera odporność i jest mocny narzędziem przeciw wolnym rodnikom. Poza witaminą C, znajdziemy w niej dużo kwasu foliowego, witamin z grupy B oraz minerałów takich jak żelazo, wapń, magnez czy miedź. Więcej o witaminie C przeczytacie tu (klik)!

 

Rzodkiewka nie tylko na surowo!

Najczęściej chrupiemy rzodkiewkę na surowo – jako dodatek do kanapek, past, serków czy sałatek. Z tym, że najczęściej zjadamy tylko korzeń! Ale liście rzodkiewki to także doskonałe źródło witaminy C, fosforu i żelaza, dlatego absolutnie ich nie wyrzucajmy! Liście rzodkiewki charakteryzują się ostro-gorzkim smakiem, można je podawać na surowo (jak sałatę), ale też przyrządzać na ciepło niczym szpinak. Naturalnie wybieramy młode zielone liście, bez plam. Z rzodkiewki, zarówno z korzenia jak i z liści możemy przyrządzić także pyszną zupę krem, pyszną i na ciepło i jako „chłodnik”. Wystarczy dodać ziemniaka lub batata, ciut cebulki i gotowe! A może macie swoje ulubione przepisy?

Dzięki licznym właściwościom zdrowotnym, warto korzystać z rzodkiewkowego sezonu i urozmaicać codzienny jadłospis.

Witaminy w zdrowej diecie. Skąd je czerpać? Część I

Witaminy w naszej diecie pełnią funkcje regulacyjne. Oznacza to, że biorą udział w procesach i reakcjach zachodzących w organizmie. W przeciwieństwie to węglowodanów, białek i tłuszczów nie stanowią źródła energii. Zapotrzebowanie na nie zależy od wieku, płci i aktywności, a ich brak (awitaminoza) ale również nadmiar (hiperwitaminoza) może skutkować zaburzeniami zdrowia oraz zwiększeniem ryzyka zapadnięcia na choroby cywilizacyjne.

Witaminy dzielimy na 2 grupy:

  • rozpuszczalne w tłuszczach: A, D, E, K
  • rozpuszczalne w wodzie: C oraz witaminy z grupy B

Każda z tych witamin dostarczana jest z pożywieniem. Jednak witaminy rozpuszczalne w tłuszczach (A, D, E, K) magazynowane są w naszych narządach. Witaminy rozpuszczalne w wodzie nie są magazynowane w organizmie, a ich nadmiar jest wydalany z moczem.

Dziś przedstawimy Wam podstawowe funkcje witamin A, E, K. O witaminach z grupy B dowiecie się z kolejnego wpisu o składnikach pokarmowych. Na temat witaminy C oraz witaminy D już sobie co nieco powiedzieliśmy, zachęcamy do ponownej lektury. Zaczynamy!

Witamina A i prowitamina A (beta-karoten) – przeciwutleniacze

  • odpowiedzialne za procesy widzenia, stan skóry i nabłonka błon śluzowych, wzrost komórek; metabolizm białek i hormonów steroidowych
  • żródła: A – masło, jaja, tran, wątroba; betakaroten – dynia, marchew, zielone warzywa, morele, szpinak, boćwina, śliwki, pomidory
  • niedobór: zahamowanie wzrostu, kurza ślepota, wysychanie rogówki, kruche, łamliwe włosy i paznokcie 

Witamina E – przeciwutleniacz:

  • odpowiada za ochronę przed utlenieniem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT) oraz stabilizację błon komórkowych; procesy przeciwstarzeniowe
  • źródła: tłuszcze roślinne, produkty zbożowe, szczególnie kiełki; orzechy
  • niedobór: bezpłodność, problemy z zębami i kośćmi, rzadziej zanik mięśni

Witamina K, syntetyzowana w jelitach:

  • odpowiedzialna za krzepliwość krwi
  • źródła: zielone warzywa liściaste, awokado, ziemniaki, truskawki, pomidory, soja, lucerna, jaja, wątroba
  • niedobór: słaba krzepliwość krwi, problemy z gojeniem się ran,

Jak widzicie, bez witamin, nasza kondycja zdrowotna może wiele ucierpieć. Naturalnie można niedobory uzupełnić syntetyczną suplementacją, ale wiemy, że witaminki z apteki nie zawsze mają wysoką wchłanialność… Nie bójmy się sięgać po owoce i warzywa czy roślinne tłuszcze. To wszystko po to, abyśmy każdego dnia czuli się jeszcze lepiej!

Zdrowe wybory na wzmocnienie odporności

W obecnym czasie pełnym infekcji, przygotowujmy coraz więcej posiłków na wzmocnienie odporności. Nasze organizmy, odpowiednio stymulowane potrafią bronić się same i nawet jeśli nie na tyle, by nie dać się całkiem wirusom i bakteriom, to tak, by wszelkie dolegliwości były mniej dokuczliwe. Czego nie może zabraknąć w obecnym czasie na naszych stołach? Tego, co jest pełne witaminy C (więcej o tej witaminie przeczytasz TU) oraz zawiera inne witaminy, minerały, chlorofil i olejki eteryczne! Oto:

7 warzyw na wzmocnienie odporności:

  • Buraki – to naturalny produkt o właściwościach antywirusowych. Do jego leczniczych właściwości zaliczymy też: wzmocnienie serca, poprawę krążenia, oczyszczanie krwi, nawilżanie jelit. Zawierają także silne i liczne przeciwutleniacze do walki z różnymi chorobami, szczególnie nowotworowymi i ze starzeniem się organizmu. Co może być bardzo ważne, buraki tak jak m.in. marchewka czy dynia hamuje łaknienie na cukier, a wiemy, że te słodkie kryształki bardzo mocno obniżają odporność. Obok buraków, koniecznie pamiętajcie o zakwasie z nich!
  • Natka pietruszki – dzięki dużej zawartości chlorofilu dba o to, aby nasz organizm był oczyszczony z toksyn, resztek pokarmu. Działa też przeciwzapalnie. Jest jednym z warzyw, które cechuje się wysoką zawartością witaminy C, tak że łatwo uzupełnić dzienne zapotrzebowanie. Zawiera także błonnik, kwas foliowy, magnez, żelazo oraz wapń, a także falwonoidy – silne przeciwutleniacze. Inną jej zaletą jest to, że można dodać ją do wszystkiego!
    • Jarmuż –  jest najlepszym wyborem, jeśli chcemy zadbać o naszą zbilansowaną dietę pod katem zdrowia. Zawiera ogromne ilości witamin: A, C, K  i minerałów takich jak wapń i potas, żelazo. Jak każde zielone warzyw działa silnie silnie alkalizująco czyli zasadotwórczo – pomaga utrzymać równowagę kwasowo-zasadową.
    • Czerwona papryka – na surowo jest bogatym źródłem witaminy C , witaminy E i prowitaminy A, ale co ważne także bioflawonoidów, które wzmacniają ścianki naczyń krwionośnych, regulują krążenie i ciśnienie krwi, regulują ciśnienie krwi. Błonnik jest odpowiedzialny za usuwanie toksyn oraz resztek pokarmowych z organizmu.
    • Czosnek – czosnek wspomaga układ odpornościowy i oddechowy oraz podnosi sprawność fizyczną i psychiczną. Ma działanie antyoksydacyjne, przeciwzapalne, antybakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwpasożytnicze, przeciwgrzybicze i rozrzedza krew. Obniża także ciśnienie krwi i poziom cholesterolu, zmniejsza ryzyko zachorowania na raka i usprawnia metabolizm żelaza. Jak go nie stosować?
    • Kiszona kapusta i kiszone ogórki – to doskonałe probiotyki i kopalnia licznych witamin i minerałów, które pozytywnie wpływają na procesy regulujące i obronne w naszym ciele. W procesie fermentacji kapusty czy ogórków powstaje kwas mlekowy, oczyszczający organizm i budujący odporność.

    Po przepisy sięgnijcie tu, choć zalecamy szczególnie spożywanie surowych warzyw i owoców:

    O owocach też pamiętamy. Jeśli tylko macie jeszcze w zamrażalnikach zapasy truskawek, czarnych porzeczek czy malin – koniecznie po nie sięgnijcie! Najłatwiej je przemycić w pysznym koktajlu, np. z dodatkiem rozgrzewającego imbiru, który działa przeciwzapalnie, pobudzając jednocześnie układ odpornościowy.

    Kiwi – bomba na odporność

    Kiwi, naturalnie pochodzące z ekologicznego i sprawdzonego źródła, może stanowić świetną zimową alternatywę dla warzyw i owoców, które w Polsce występują sezonowo. Jest to owoc, który zawiera liczne witaminy i minerały i śmiało może zastąpić pod tym względem polskie porzeczki czy truskawki i jeżyny oraz pomidory.

    Kiwi – co w sobie skrywa

    Ten tak zwany chiński agrest, jest ogromną kopalnią witaminy C. Dostarcza jej więcej niż cytrusy! Jest to witamina, która ma kluczowe znaczenie dla wspierania i budowania odporności, ale także prawidłowego dbania o układ krwionośny. Poza witaminą C, dostarcza także witamin z grupy B, a także A, E, K. Spośród składników mineralnych na szczególną uwagę zasługuje duża ilość magnezu, potasu, fosforu czy cynku. Minerały te wspierają prawidłową pracę takich układów jak: krwionośny, pokarmowy czy oddechowy i moczowy. Warto wspomnieć, że owoc ten zawiera też zeaksantynę i luteinę, niezbędne dla prawidłowego widzenia.

    Jak każdy owoc te również jest bogatym źródłem błonnika, wspierającego metabolizm, rytm wypróżnień oraz oczyszczającego nasze jelita. Ponadto niska kaloryczność (ok. 60 kcal na 100g) pozwala śmiało dodać go codziennej diety, szczególnie gdy zależy nam na utrzymaniu prawidłowej masy ciała.

    Kto powinien sięgać po kiwi?

    Tak naprawdę każdy znajdzie w tym owocu coś dla siebie, aby efektywnie zadbać o swoje zdrowie.

    • wysoka zawartość potasu wskazuje, że powinni włączyć do diety kiwi co, którzy borykają się z wysokim ciśnieniem oraz problemami układu krwionośnego (podwyższony cholesterol, skrzepy)
    • antyoksydanty (m.in. witamina C) ie tylko rozprawiają się z wolnymi rodnikami, ale także dbają o dobrą kondycję skóry i opóźniają procesy starzenia oraz łagodzą stany zapalne
    • coraz więcej badań wskazuje na to, że kiwi może przeciwdziałać uszkodzenim DNA, więc warto go spożywać jako element diety w profilaktyce przeciwnowotworowej, szczególnie w kontekście raka jamy ustnej

    Ciekawostką jest to, że kiwi jest owocem chętnie wykorzystywanym w kosmetyce, dzięki właściwościom rozjaśniającym skórę oraz poprawiającym jej elastyczność. Pestki są natomiast wykorzystywane do produkcji peelingów, a także pozyskuje się z nich olej, który wykazuje działanie głęboko nawilżające i odżywiające.

    A o tym, jak wykorzystać kiwi w kuchni przeczytacie już za momencik!

    Brukselka ze szparagami

    Brukselka to bardzo wdzięczne warzywo. Można z niej zrobić i zupę i główne danie, a także świetnie sprawdzi się w przystawkach i sałatkach. Poza walorami smakowymi ma mnóstwo właściwości prozdrowotnych. Ta krzyżówka jarmużu i kapusty jest kopalnią witamin i składników mineralnych. Znajdziemy w niej całkiem pokaźne ilości witamin C, która wspiera budowanie odporności, a także dba o układ naczyniowo-krążeniowy.

    Są tu też witaminy z grupy B, witaminy K, E, A oraz wapń, magnez, fosfor, mangan, żelazo, potas, cynk i miedź. Ponadto warzywo to wykazuje silne właściwości przeciwutleniające. Jako antyoksydant rozprawia się z wolnymi rodnikami, co opóźnia procesy starzenia organizmu, ale co ważniejsze chroni przed rozwojem licznych chorób, w tym nowotworowych. Obecność błonnika natomiast reguluje procesy trawienne i zapobiega zaparciom. Ponadto, łącząc błonnik z niską kalorycznością brukselki, warzywo to staje się jednym z lepszych rozwiązań dla tych, którzy dbają o linię.

    Brukselka dla kobiet!

    Te małe kapustki mogą pomóc wielu kobietom z zaburzeniami hormonalnymi. Często odpowiedzialny jest za nie nadmiar estrogenów estrogeny. Aby móc je usunąć z organizmu potrzebujemy m.in. specyficznych związków azotowych. Tak się doskonale składa, że właśnie brukselka je posiada!

    Smażona brukselka ze szparagami

    Raz na jakiś czas nie zaszkodzi, jeśli przygotujemy posiłek opierając się na smażeniu. Szczególnie, gdy mówimy o pysznych warzywach, które wart zasmakować czasem w innej postaci niż surowe czy gotowane na parze.

    Potrzebujemy:

    • pęczek szparagów
    • 300 g brukselki
    • 2 łyżki oliwy z oliwek
    • ulubione przyprawy
    • sól i pieprz do smaku
    • łyżka soku z cytryny

    Umyte brukselki kroimy na połówki i wrzucamy do wrzącej wody. Gotujemy 4-5 minut i następnie odcedzamy. Na patelni rozgrzewamy oliwę i dodajemy brukselkę, przyprawiając ją i soląc. Smażymy 2-3 minuty i dodajemy sok z cytryny. Do brukselki dołączamy szparagi i mieszamy z brukselką. Smażymy pod przykryciem mieszając od czasu do czasu, aż warzywa będą miękkie.

    A jeśli wolisz brukselkową zupę, to przepis na nią znajdziesz TU (klik). Polecamy także połączyć brukselkę z grzybami lub orzechami. Chcielibyście spróbować?

    Kapusta pekińska w surówce innej niż zwykle

    Dostępność sałat i kapust przyprawia o zawrót głowy. Wśród najbardziej popularnych, takich jak sałata lodowa, masłowa czy biała kapusta jest także kapusta pekińska, która z roku na rok podbija coraz więcej roślinnych serc. Co zatem z niej przyrządzić, aby nie była to tradycyjna surówka z kukurydzą, ananasem i majonezem?

    Kapusta pekińska – właściwości

    Kapusta pekińska, tak jak każde warzywo z rodziny kapustnych charakteryzuje się wysoką zawartością chlorofilu. Dzięki temu wykazuje działanie oczyszczające, alkalizujące. Jako niskokaloryczne warzywo polecana jest, gdy chcemy zrzucić kilka kilogramów, a także rozpędzić nasz metabolizm. Naturalnie zawiera liczne witaminy, m.in. z grupy B i inne składniki mineralne. Jest ponadto antyoksydantem

      Więcej o podstawowych właściwościach przeczytacie w tekstach o sałatach (klik) i kapustach (klik).

      Kapusta pekińska z fasolą w sosie winegret

      Składniki na bazę do surówki:

      Składniki na sos:

      • 2 łyżki posiekanej cebulki
      • 2 łyżki oliwy z oliwek
      • 3 łyżki wody
      • łyżka posiekanej natki pietruszki
      • po 1 łyżeczce: octu balsamicznego i soku z cytryny, cukru
      • sól, pieprz do smaku

      Przyrządzamy:

      Marchewkę obieramy i trzemy na grubych oczkach. Ogórki i paprykę kroimy w kostkę. Fasolkę z kukurydzą odsączamy i przepłukujemy. Razem z kapustą umieszczamy składniki w misce i mieszamy.

      Do szklanki wsypujemy cebulkę i mieszamy z dodanymi: olejem, wodą, octem i sokiem. Następnie doprawiamy cukrem, solą, pieprzem i natką i ponownie mieszamy. Surówkę polewamy sosem, mieszamy. Przed podaniem wstawiamy na 20-30 minut do lodówki.

      Kapusta pekińska, może nie tak jak sałata masłowa czy lodowa, doskonale sprawdza się też w kanapkach. A jej białych, twardszych części możemy użyć jako ekologicznej, jadalnej miseczki. Ulubiona sałatka zaserwowana w kapuście pekińskiej to będzie hit każdego spotkania! Ponadto kapusta ta doskonale komponuje się z ogórkiem kiszonym i świeżym, chrzanem, selerem, porem, brokułem, papryką. I pamiętajcie, że nie zawsze musi stanowić bazę surówki, ale być jej delikatnym dodatkiem.

      Czarnuszka na zdrowie!

      Czarnuszka – małe czarne ziarenka, które skrywają wielką moc. Kojarzone jako dodatek smakowy do serów czy pieczywa, albo jako   źródło do pozyskiwania bardzo zdrowego oleju. Choć jak większość twierdzi – nie da się go przełknąć, ale warto! Przyprawa ta zwana jest także czarnym kminkiem, poza walorami smakowymi wyróżnia się przede wszystkim ogromnym, wspomagającym działaniem na układ immunologiczny. Naturalnie ma też wiele innych zastosowań i to nie tylko w kuchni!

      Skład czarnuszki zdumiewa i zachwyca

      Czarnuszka, a raczej jej nasiona mają potężny skład. Około 40% stanowią tłuszcze, w tym w przewadze kwas linolowy. Jest to jeden z nienasyconych kwasów tłuszczowych typu omega-6, który obowiązkowo musimy dostarczać z pożywieniem, gdyż nie jest on syntezowany przez organizm. Kolejnym ważnym składnikiem są węglowodany, a za nimi białka oraz błonnik. Z czarnuszki pozyskuje się także olejek eteryczny, który e swym składzie zawiera m.in. tymochinon, limonen, karwon, karwakrol. O olejkach ich znaczeniu dla zdrowia – przeczytacie już niebawem! Ziarenka te, to także źródło witamin, w przewadze witaminy A  (karotenoidy), witaminy E (tokoferole) oraz witamin z grupy B. Spośród składników mineralnych warto wymienić cynk, selen, magnez, wapń, żelazo, sód i potas.

      Działanie czarnuszki

      Spośród wielu pro zdrowotnych właściwości czarnuszki, warto wymienić takie jej działania:

      • żółcio-, moczo-, wiatropędne – te właściwości chronią także przed tworzeniem się kamieni nerkowych
      • przeciwbakteryjne, przeciwzapalne, przeciwgrzybicze, przeciwwirusowe, przeciwpasożytnicze
      • przeciwbólowe

      Dzięki regularnemu, ale też i doraźnemu zastosowaniu czarnuszki, można poradzić sobie także z takimi dolegliwościami jak infekcje krtani, katar, kaszel – pomoże tu napar z rozdrobnionych nasion. Sprawdzi się także spożywanie „papki” z rozdrobnionych ziarenek z miodem – łyżeczka takiej mikstury łagodzi ból gardła, działa wykrztuśne. Przy chorobach i infekcjach skórnych (trądzik, atopowe zapalenie skóry) rekomenduje się stosowanie okładów, kąpieli z naparu czarnuszkowego. Szeroko wykorzystywana jest w kosmetyce,szczególnie do pielęgnacji włosów i skóry głowy. Działa przeciwświądowo, przeciwłupieżowo. Natomiast olej z czarnuszki wykazuje silne działanie odrobaczające. A na pewno każda forma przyjmowania czarnuszki wzmocni naszą odporność.

      Warto wspomnieć, że regularne stosowanie ekstraktu z nasion może pomóc w walce z nadciśnieniem tętniczym. Nie tylko zostanie ono wyrównane, ale także będziemy bardziej chronienie przed tworzeniem się zakrzepów czy zatorów w naczyniach krwionośnych.

      Czarnuszka w kuchni

      W smaku można ja porównać zarówno do przypraw korzennych, jak i ostrych. Dzięki temu znajduje zastosowanie w licznych gastronomicznych pracach. Od wieków używana była do przyprawiania podpłomyków, obecnie często znajdziemy ją także w codziennym pieczywie, ciastach choć najczęściej jest wykorzystywana do doprawiania serów, zup i sałatek. Nasiona czarnuszki dodajemy także do kiszonej kapusty i ogórków konserwowych. A tak, gdzie nie możemy stosować ostrych przypraw, to nią właśnie zastępujemy pieprz czy paprykę. Warto także pochylić się nad liśćmi – zawierają one ogromne ilości witaminy C, zatem śmiało wrzućmy je do sałatki czy posiekajmy i dodajmy do ulubionego dania.

      W kuchni bez wątpienia powinni po nią sięgać osoby cierpiące na tarczycę typu 2. Powoduje ona zmniejszenie glukozy we krwi na czczo i oporności na insulinę, a także działa regenerująco na trzustkę.

      Teraz już na pewno nie macie wątpliwości, że warto używać czarnuszkę. Zatem zaopatrzcie się w ziarna i w olej i stosujcie codziennie!

      Grzyby – nie tylko na świąteczny stół

      I nadszedł grudzień – ostatni miesiąc naszego roślinnego wyzwania. Przez cały rok zachęcaliśmy Was, abyście spożywali więcej warzyw i owoców, a na zakończenie jako podsumowanie i zwieńczenie realizacji tych postanowień mamy dla Was grzyby!

      Stanowią one odrębne królestwo wielokomórkowych organizmów i występują na całym świecie. Część z nich jest jadalna, część może stanowić zagrożenie dla zdrowia i życi ludzi. Mają ogromne znaczenie dla zachowania równowagi w świecie roślin i zwierząt. Ale dla przemysłu (głównie spożywczego) ich rola też nie jest obojętna.

      Grzyby – właściwości odżywcze

      Dziś pora rozprawić się z mitem, że grzyby są bezwartościowe i jedynie podnoszą walory smakowe różnych potraw. Bo kto nie lubi wigilijnych uszek, pierogów z kapustą i grzybami czy kremu z borowików? 

      Mimo, że w większości składają się z wody (60-90%), to pozostałą ich część stanowi głównie… białko! O to o bardzo wysokiej przyswajalności. Zaraz za białkiem kluczowa jest obecność błonnika, wspierającego funkcje trawienne układu pokarmowego. Podstawowym pierwiastkiem występującym w grzybach jest potas, który kontroluje ciśnienie krwi, poprawia koncentrację. Obok niego znajdziemy także:  żelazo, wapń, fosfor, jod, selen, sole magnezu. Ale to także źródło witamin, szczególnie tych z grupy B. Ich zawartość ocenia się na większą niż nawet w warzywach! Niektóre z grzybów są także bogate w witaminę D – należą do nich podgrzybki i borowiki. Znajdziemy w nich także niewielki ilości witaminy C. Ogromna ilość gatunków wykazuje wysoką zawartość substancji antyoksydacyjnych, co oznacza, że ich działanie przeciwutleniające jest naturalną profilaktyką chorób nowotworowych. Przyznacie, że warto po nie sięgać?

      Podejmowano wiele prób i wysiłków, by stworzyć kontrolowane hodowle grzybów w celach przemysłowych, jednak zdecydowanie lepiej grzyby czują się na wolności.

      Przemysł grzybny

      Wiele gatunków grzybów jest wykorzystywanych w różnych gałęziach przemysłu. Od wieku ich obecność jest kluczowa dla rozwoju kultury, pracy, bowiem na ich bazie wytwarza się chleb i wino. W przemyśle spożywczym stosowane są zarówno do produkcji serów, alkoholu czy wspomnianego pieczywa. Część z nich wykorzystywana jest do przygotowywania różnego rodzaju dań. Z tym, że trzeba być bardzo ostrożnym przy ich konsumpcji, aby nie zatruć organizmu szkodliwymi toksynami. Ponadto, grzyby wykorzystywane są także w farmakologii – z ich udziałem produkuje się wiele leków (m.in. antybiotyków) ale także enzymy czy związki organiczne jak np. kwas cytrynowy.

      Jak widzicie, grzyby to nie tylko borowiki, z których przyrządzimy pyszną zupę krem. To całkiem spora gałąź przemysłu, a wachlarz ich wykorzystania jest bardzo szeroki. Mamy nadzieję, że zainspirowaliśmy Was, to zgłębienia grzybowego tematu i chętnie wprowadzicie je także do swojej kuchni, z przepisami, które niebawem Wam zaprezentujemy!