Wyniki wyszukiwania dla: witaminy

Grzyby – nie tylko na świąteczny stół

I nadszedł grudzień – ostatni miesiąc naszego roślinnego wyzwania. Przez cały rok zachęcaliśmy Was, abyście spożywali więcej warzyw i owoców, a na zakończenie jako podsumowanie i zwieńczenie realizacji tych postanowień mamy dla Was grzyby!

Stanowią one odrębne królestwo wielokomórkowych organizmów i występują na całym świecie. Część z nich jest jadalna, część może stanowić zagrożenie dla zdrowia i życi ludzi. Mają ogromne znaczenie dla zachowania równowagi w świecie roślin i zwierząt. Ale dla przemysłu (głównie spożywczego) ich rola też nie jest obojętna.

Grzyby – właściwości odżywcze

Dziś pora rozprawić się z mitem, że grzyby są bezwartościowe i jedynie podnoszą walory smakowe różnych potraw. Bo kto nie lubi wigilijnych uszek, pierogów z kapustą i grzybami czy kremu z borowików? 

Mimo, że w większości składają się z wody (60-90%), to pozostałą ich część stanowi głównie… białko! O to o bardzo wysokiej przyswajalności. Zaraz za białkiem kluczowa jest obecność błonnika, wspierającego funkcje trawienne układu pokarmowego. Podstawowym pierwiastkiem występującym w grzybach jest potas, który kontroluje ciśnienie krwi, poprawia koncentrację. Obok niego znajdziemy także:  żelazo, wapń, fosfor, jod, selen, sole magnezu. Ale to także źródło witamin, szczególnie tych z grupy B. Ich zawartość ocenia się na większą niż nawet w warzywach! Niektóre z grzybów są także bogate w witaminę D – należą do nich podgrzybki i borowiki. Znajdziemy w nich także niewielki ilości witaminy C. Ogromna ilość gatunków wykazuje wysoką zawartość substancji antyoksydacyjnych, co oznacza, że ich działanie przeciwutleniające jest naturalną profilaktyką chorób nowotworowych. Przyznacie, że warto po nie sięgać?

Podejmowano wiele prób i wysiłków, by stworzyć kontrolowane hodowle grzybów w celach przemysłowych, jednak zdecydowanie lepiej grzyby czują się na wolności.

Przemysł grzybny

Wiele gatunków grzybów jest wykorzystywanych w różnych gałęziach przemysłu. Od wieku ich obecność jest kluczowa dla rozwoju kultury, pracy, bowiem na ich bazie wytwarza się chleb i wino. W przemyśle spożywczym stosowane są zarówno do produkcji serów, alkoholu czy wspomnianego pieczywa. Część z nich wykorzystywana jest do przygotowywania różnego rodzaju dań. Z tym, że trzeba być bardzo ostrożnym przy ich konsumpcji, aby nie zatruć organizmu szkodliwymi toksynami. Ponadto, grzyby wykorzystywane są także w farmakologii – z ich udziałem produkuje się wiele leków (m.in. antybiotyków) ale także enzymy czy związki organiczne jak np. kwas cytrynowy.

Jak widzicie, grzyby to nie tylko borowiki, z których przyrządzimy pyszną zupę krem. To całkiem spora gałąź przemysłu, a wachlarz ich wykorzystania jest bardzo szeroki. Mamy nadzieję, że zainspirowaliśmy Was, to zgłębienia grzybowego tematu i chętnie wprowadzicie je także do swojej kuchni, z przepisami, które niebawem Wam zaprezentujemy!

Listopadowe warzywa na każdy dzień! Cykoria i kalafior!

To już przed ostatni miesiąc naszego warzywno-owocowego wyzwania! Mam nadzieję, że na Waszych stołach rozgościły się na dobre i buraki, kapusty, pietruszki, selery, jarmuż, jabłka, gruszki i wiele innych darów natury. W listopadzie króluje cykoria i zaraz obok niej kalafior. Wspomnimy też co nieco o żurawinie. Bardzo kwaśnej, ale znane zwykle jako słodziutka przekąska.

Cykoria – właściwości zdrowotne i odżywcze

Za cykorią stoją dwa utarte slogany: „gorzka sałata” i „kawa zbożowa”. Mimo, że utarte, to prawdziwe – ale!, to dwie różne odmiany cykorii. Choć tak naprawdę większość z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie skarby mają w sobie te biało cielono-żółte liście.

Niby taka niepozorna, a jest doskonałym źródłem wielu witamin, głównie A oraz z grupy B, oraz minerałów takich jak potas, żelazo, magnez, miedź, cynk.  Swój goryczkowy smak zawdzięcza dwóm składnikom: laktucynie i laktukopikrynie. Pobudzają one produkcję żółci w wątrobie, a także zwiększają łaknienie. Jednak jeśli macie duży apetyt na cykorię, nie martwcie się, jest nisko kaloryczna, więc nie zagrażają Wam dodatkowe kilogramy, a wręcz przeciwnie. Warzywo to poprawia trawienie! Jednak najważniejszą zaletą prozdrowotna cykorii jest jest wpływ na produkcję czerwonych krwinek. Ponadto spożywanie jej pomaga w usuwaniu toksyn z organizmu. Warto, aby do swojej diety wprowadziły ją kobiety karmiące, bowiem pomaga przy produkcji mleka!

Kalafior i jego wpływ na zdrowie

Mimo, że często pomijany na rzecz swojego zielonego kuzyna – brokuła, kalafior jest bardzo zdrowym i pozytywnie wpływającym na funkcjonowanie organizmu warzywem. Ostatnio głośno jest o tym, że występujący w nim sulforafan, wspiera niszczenie i eliminację komórek rakowych. Ponadto wspiera funkcjonowanie nerek i jest regulatorem ciśnienia krwi.

Licznie występujące witaminy (z grupy B, oraz witamy C i K), a także minerały (magnez, potas, fosfor), nie tylko poprawiają ogólną kondycję organizmu, ale także podnoszą odporność i eliminują stany zapalne. Wysoka zwartość błonnika sprawia, że układ trawienny lepiej funkcjonuje. I tak jak cykoria pomaga oczyścić organizm z substancji toksycznych. Spożywając kalafior dostarczmy do organizmu wielu przeciwutleniaczy i fitoskładników, dzięki którym organizm lepiej znosi stres oksydacyjny czy wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia, którymi jesteśmy na codzień bombardowani.

Żurawina – kwaśna czy słodka?

Żurawina jest zawsze polecana jako remedium na wszelkiego rodzaju stany zapalne i infekcje dróg moczowych, a to za sprawą właściwości moczopędnych oraz dużej zawartości witaminy C. Obok tej witaminy, występuje także witamina A oraz witaminy z grupy B.

Naturalnym miejscem występowania żurawiny są tereny podmokłe. Dzięki temu, w owocach zawarte są substancje –  proantocyjanidyny, chroniące wątrobę i obniżające poziom cukru we krwi. Jeśli chcemy skorzystać z tych dobrodziejstw, to śmiało kosztujmy świeżych owoców, które występują między październikiem a styczniem. Jeśli jednak wolimy wresję suszoną, to pamiętajmy, by wybrać tę, bez dodatku cukru.

A w następnym wpisie pomysły na wykorzystanie bohaterów listopada!

Dyniowe smakołyki

Sezon na dynię w pełni, dlatego pora na przepisy na dyniowe smakołyki. Dziś poszalejemy i będzie tylko na słodko! Dla przypomnienia dodamy, że dynia to bomba odpornościowa! Dzięki licznym witaminom i minerałom – szczególnie dzięki cynkowi, dynia skutecznie wzmacnia pracę układu odpornościowego. W tym skutecznie odtruwa, usuwając toksyny z organizmu. Zawdzięcza to działaniu moczopędnego. Cynk także dba o zdrowie naszej skóry i włosów. Znajdziemy w niej także witaminy A, E oraz z grupy B, a także żelazo, magnez, wapń.

Dyniowe babeczki z czekoladą

Potrzebujemy:

  • 1,5 szklanki mąki
  • 2 jajka lub zamiennik
  • szklanka surowej dyni – drobno startej
  • pół szklanki oleju
  • pół szklanki ksylitolu lub innego słodzidła
  • pół szklanki mleka lub mleka roślinnego
  • tabliczka gorzkiej czekolady
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • po łyżeczce: cynamonu i imbiru
  • szczypta soli

I pieczemy:

W jednej misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, sól, ksylitol, przyprawy i pokrojoną w kostkę czekoladę. W drugiej misce mieszamy mleko, olej, jajka i startą dynię. Następnie powoli łączymy składniki i dokładnie mieszamy. Przekładamy do foremek. Pamiętajcie, by nie wypełniać do końca foremek, bo babeczki urosną. Pieczemy 20-25 minut w temperaturze 180ºC.

Budyń z dyni

Składniki:

  • szklanka musu dyniowego
  • 1,5 szklanki mleka roślinnego (najlepsze migdałowe!)
  • 2 łyżki masła orzechowego
  • łyżka mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki syropu klonowego lub z agawy
  • po łyżeczce: kardamonu, cynamonu i wanilii
  • sok z cytryny

Przygotowanie:

Mus dyniowy – dynię (najlepiej hokkaido) pieczemy w temperaturze 180 st przez 30 minut. Następnie po ostudzeniu miksujemy. Pół szklanki mleka mieszamy z mąką ziemniaczaną. Pozostałe składniki wlewamy/ wsypujemy do garnka, dokładnie mieszamy i gotujemy aż zacznie wrzeć. Następnie dodajemy do garnka masę z mąką ziemniaczaną, gotujemy stale mieszając przez 1-2 minuty. Podawać ze świeżymi owocami (np. maliny, jeżyny) lub można zaszaleć… i z bitą śmietaną i sosem czekoladowym! Pysznie smakuje też z orzechami. Doskonały na zimno i na ciepło!

Gorąco polecamy też nasze bio przetwory, nie tylko dla dzieci:

Goździki – rozgrzewają i leczą!

Mamy wiele rozgrzewających przypraw o jednoczesnych właściwościach leczniczych. Należą do nich też goździki. Ostatnio zapoznaliśmy Was z imbirem (przeczytajcie TU), przed nami jeszcze chociażby kurkuma, pieprz czy kardamon. A dziś poznacie więcej zastosowań tych małych pałeczek, które znane są jako remedium na ból zęba. Ale nie tylko!

Goździki – co to za przyprawa?

W dalekiej Azji i Afryce rosną wiecznie zielone drzewa – goździkowce korzenne. A znane nam goździki to ich suszone pąki kwiatowe. Znane od ponad 2000 lat, szeroko wykorzystywane w różnych dolegliwościach i stanach chorobowych. Kojarzone często jako przyprawa do pierników czy grzanego wina, skrywają w sobie moc cennych właściwości. Głównie za sprawą kluczowego składnika – eugenolu. Nadaje on charakterystyczny smak i zapach goździkom. Ponadto substancja ta łagodzi i hamuje rozwój różnorodnych stanów zapalnych. W medycynie ludowej głównie używano ich jako środka odkażającego, znieczulającego i odświeżającego oddech. Legendy głoszą, że w starożytnych Chinach, każdy kto czekał na audiencję u cesarza musiał rzuć goździki, aby władca nie czuł nieprzyjemnego zapachu z ust. 

Właściwości i zastosowanie goździków

Goździki są cennym źródłem wielu witamin i minerałów. Znajdziemy w nich między innymi: witaminy A, K, E, D, C, witaminy z grupy B (2, 6, 12), potas, cynk, wapń, magnez. Dzięki temu naturalnie możemy wzmocnić nasz organizm i budować odporność. Jednak jest jeszcze wiele zastosowań, które czynią z goździków prawdziwy skarb:

  • działają łagodząco na ból głowy czy zębów
  • wspierają produkcję insuliny i obniżając poziom cholesterolu
  • udrożnią zatkany nas, złagodzą ból gardła i kaszel
  • łagodzą i eliminują niestrawności i zaburzenia łaknienia
  • pomagają w miejscowych urazach i stanach zapalnych
  • łagodzą stres i dodają dobrej energii (pobudzają)
  • zwalczają pasożyty

Te właściwości lecznicze i wspomagające pokazują, jak zwykłe przyprawy mogą nam pomóc z różnymi dolegliwościami. Nawet profilaktyczne ich stosowanie w daniach, herbatach czy deserach sprawi, że nasz organizm będzie sam skuteczniej walczył z wszelkimi stanami zapalnymi, a my będziemy pełni energii.

A na koniec warto wspomnieć, że wszelkiego rodzaju robaczki, muchy, komary czy mole bardzo nie lubią tego zapachu, więc to dobry sposób by je wypłoszyć z naszych domów!

Bio zakwas z kiszonych ogórków

Bio zakwas z kiszonych ogórków to drugi produkt, po zakwasie z buraków, o niezwykłej mocy działania, którym chcemy Was wzmocnić na nadchodzącą jesień i zimę. Ostatnio pochyliliśmy się na burakami – o zakwasie z nich oraz jego właściwościach przeczytacie TU (klik). Przypomnimy tylko, że zakwas to mieszanka kultur bakterii, służąca do przeprowadzania procesów fermentacji. Obok zastosowania w przemyśle mleczarskim, piekarniczym są naturalnym wyborem do wspierania i budowania naszej odporności. 

Bio zakwas z kiszonych ogórków

Metod konserwowania żywności jest wiele, a wśród nich kiszenie, szczególnie popularne dla ogórków i białej kapusty. Ale nie tylko same ogórki są zdrowe, bowiem ich zakwas ma również wielką moc. To nie tylko witaminy, minerały, ale przede wszystkim bakterie, których obecność chroni nas przed wieloma chorobami. Dzięki nim kiszonki mają lekko kwaskowaty smak. Ale najważniejsze, że doskonale wpływają na stan i pracę naszych jelit: pomagają w usuwaniu zbędnych produktów przemiany materii, zmieniają prowitaminy w witaminy i redukują wzdęcia. Dzięki nim nasze jelita pracują sprawniej, co chroni nas przed zachorowaniem na raka jelita grubego. 

Naturalny probiotyk

Po każdej kuracji antybiotykowej nasz organizm powinien dostać ogromne wsparcie w postaci probiotyków, aby odbudować mikroflorę jelitową. Im zdrowsze jelita tym mniejsze ryzyko na zapadnięcie na różnorakie choroby. Dlatego zarówno i same ogórki i zakwas doskonale sprawdzają się w tej roli. Przywracają równowagę w jelitach i jednocześnie wzmacniają odporność.

Jednak nie tylko po leczeniu warto sięgać po bio zakwas. Profilaktycznie można ten napój spożywać codziennie – pół szklanki dziennie i bardzo szybko odczujemy pozytywne działanie. Dzięki witaminom i minerałom, poza odpornością, poprawi się także stan naszej skóry, włosów, paznokci. Będziemy w lepszym nastroju. Z ciekawostek podpowiemy, że łagodzi też skutki nadmiernego spożycia alkoholu.

Jeśli nie jesteście fanami smaku bio zakwasu z kiszonych ogórków, możecie go wykorzystać do przygotowania innych przetworów. Może to czas by spróbować ukisić paprykę czy rzodkiewkę? Dobrze smakuje także jako koktajl „na słono” – z kefirem, startym czosnkiem i koperkiem. Ale także śmiało można dodać do przygotowania różnych zup i marynat.

Nie bójcie się i sięgnijcie jak najszybciej po zdrowie!

Winogrona z burakami – nasz jesienny wybór

Buraki, marchewka, ziemniaki, pietruszka czy jarmuż to najpowszechniejsze jesienne warzywa. Będą nam towarzyszyły całą zimę, ale u progu jesieni smakują najlepiej. I winogrona. Ciemne, jasne – polskie! Małe, słodkie, cierpkie. Zupełnie inne niż sprowadzane z zagranicy. To jedno z moich dziecięcych jesiennych wspomnień – zajadanie winogron prosto z krzaczka. Pycha!

Buraki – skąd w nich ta moc?

Spożywanie buraków pomaga zachować zdrowie i dobre samopoczucie. Bogactwo przeciwutleniaczy daje nam mocną barierę ochronną przed różnymi chorobami, szczególnie nowotworowymi. Ich właściwości antywirusowe wspierają budowanie odporności ale także pomagają dojść do siebie, gdy jakieś przeziębienie się przypałęta. Stosowane często w celach oczyszczających organizm, podnoszą jego sprawność. Szczególnie korzystnie działają na detoks wątroby. Ponadto są odpowiedzialne za dobrze działający układ krążenia – dbają o zdrowe serce, dobry obraz krwi i poprawę krążenia. Inną właściwością tych warzyw jest też wsparcie w walce z pasożytami.

Zimą, wiele osób chętniej sięga po tłuste i słodkie przekąski. Wtedy warto siegnąć właśnie po buraki, bowiem hamują one łaknienie na cukier. A już niebawem zobaczycie, że z buraków też można przygotować pyszne desery!

Cenne właściwości wykazuje także zakwas z buraków – więcej przeczytacie o nim TU (klik).

Winogrona

Istnieje wiele odmian winogron, szacuje się, że to nawet 5 tysięcy! Jednak bez względu na odmianę, kolor, wielkość czy smak to bardzo zdrowa, choć również bardzo słodka przekąska.

Badania wykazują, że ciemne winogrona są bardziej wartościowe niż białe. Wspierają profilaktykę chorób układu krążenia. Odpowiedzialny za to jest resweratrol, który zapobiega i hamuje proces zamykania tętnic przez tworzenie się blaszki miażdżycowej. POnadto ten polifenol działa wygaszająco na stany zapalne i wykazuje działanie przeciwnowotworowe. W kwestii witamin i minerałów znajdziemy w nich karoten, witaminy C, E, K oraz żelazo, magnez, miedź i wapń.

Jednak białe (zielone) winogrona też warto wprowadzić do swojego jadłospisu. Zawierają takie same witaminy i minerały oraz są potężnym źródłem przeciwutleniaczy. Wykazują także działania odtruwające i wspierają procesy trawienia. W przeciwieństwie to ciemnych odmian zawierają mniej szczawianów, dlatego są bardziej dedykowane dla osób ze skłonnościami do odkładania się kamieni.

O tym jak wykorzystać winogrona (i rodzynki!) w kuchni oraz czy można je połączyć z burakami – już niebawem!

Fasolka szparagowa i marchewka – wrześniowe warzywa

Fasolka szparagowa, jak i pozostałe inne strączki znane są w kuchni na całym świecie od setek lat. Tak samo jest z marchewką, która będzie towarzyszyła nam we wrześniu w naszych kuchniach. Obydwa warzywa mają dużo witamin, minerałów i ich spożycie niesie  ze sobą liczne dobrodziejstwa dla naszego zdrowia Przypatrzmy się ich właściwościom nieco bliżej.

Fasolka szparagowa

Fasolki szparagowe w Polsce mamy dwie: żółtą o delikatnym smaku i zieloną bardziej ostrą. Poza smakiem, podstawowymi różnicami między nimi są:

  • odmiana zielona jest bogatsza w witaminę A i kwas foliowy
  • żółta fasolka zawiera więcej fosforu i potasu

Poza tymi witaminami i minerałami, występują w nich także witaminy C, K i E oraz witaminy z grupy B. Szparagówka jest bogata we flawonoidy, czyli silne przeciwutleniacze, które chronią nas przed działaniem wolnych rodników, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób nowotworowych. Spośród minerałów możemy wymienić jeszcze żelazo, magnez, wapń, sód i śladowe ilości cynku.

Obydwa rodzaje, zalecane są osobom cierpiącym na cukrzycę, z uwagi na niską kaloryczność, niski indeks glikemiczny oraz dużą zawartość błonnika. Błonnik także wesprze osoby, które mają problemy z zaparciami. Ważne jest też, że jak każde warzywo czy owoc zawierajace witaminę C, spożywanie fasolki wspiera naszą odporność i wzmacnia układ krwionośny.

Fasolka wykazuje działania moczopędne, co może być wspierające przy leczeniu artretyzmu, chorób nerek i pęcherza moczowego. Jednocześnie działa oczyszczająco, usuwając toksyny z organizmu.

Fasolkę spożywamy wyłącznie po obróbce termicznej, gdyż zawiera toksyczne dla ludzi roślinne białko, ulegające rozkładowi dopiero w procesie gotowania.

Marchewka

Marchewka to bogate źródło witamin: B, C, D, E, K i beta- karotenu (prowitamina A) oraz minerałów takich jak wapń, żelazo, fosfor, chrom, magnez, potas, sód, jod, krzem, chlor i siarka.A na dodatek w 100 g jest tylko ok.35 kcal i dużo błonnika! 

„Ruda” słynie ze swoich właściwości w zakresie pozytywnego wpływu na wzrok i skórę (w tym trądzik). Jako pokarm zasadowy działa oczyszczająco, szczególnie na zakwaszenie krwi czy reumatyzm. To doskonały wybór przy leczeniu zaparć czy łagodzeniu stanów zapalnych błon śluzowych żołądka i jelit. Razem z fasolką szparagową jest produktem polecanym dla diabetyków. Poza tym fantastycznie zaspokaja apetyt na słodycze!

W następnym wpisie kilka inspiracji na wykorzystanie fasolki i marchewki w codziennej diecie! Ale już dziś zapraszamy na pyszne ciasto marchewkowe!

Jak zadbać o skórę po wakacjach?

Tegoroczne lato smagało nas i gorącym słońcem i ulewnym deszczem. Dużo czasu spędzaliśmy na świeżym powietrzu, w różnych warunkach, co miało wpływ na nasz organizm. Teraz, u progu jesieni wart zadać sobie pytanie jak zadbać o skórę po wakacjach? Jak przywrócić jej wiosenny blask i przygotować na srogą zimę?

Jak zadbać o skórę po wakacjach?

Wiemy już, że kluczem dla dobrej kondycji naszej skóry jest odpowiednio zbilansowana dieta, w tym nawodnienie. Zaraz po tym znaczenie mają warunki w jakich na codzień przebywamy (w tym zanieczyszczenie powietrza) oraz stres. Co zatem zrobić, by nasza skóra była zdrowa? Warto do diety wprowadzić więcej produktów, które zawierają składniki wspomniane poniżej.

Witaminy A i E – przyspieszają cykl odnowy naskórka, opóźniają procesy starzeniowe skóry. Znajdziemy je m.in. w:  pestkach dyni, marchewce, jajkach, pietruszce, morelach, śliwkach, orzechach, kiełkach, pełnych ziarnach zbóż i warzywach kapustnych.

Witamina C – pobudza produkcję kolagenu w skórze, poprawiając jej sprężystość i elastyczność. Sięgajmy zatem po kiszonki (kapusta, ogórki), niesłodzoną żurawinę, paprykę, pomidory ale także cytrusy.

NNKT – odpowiedzialne za wiele procesów i przemian w organizmie. W kontekście skóry dbają o jej odpowiednie nawilżenie, łagodzą stany zapalne. Dobrym źródłem jest olej lniany (zawsze na zimno!), olej z awokado (i samo awokado także) czy olej kokosowy. Ale te niezbędne kwasy tłuszczowe znajdziemy też w orzechach, siemieniu lnianym czy tofu.

Błonnik – pomoże usunąć z organizmu wszystko to, co go od środka zatruwa. A wiemy, że nie bez powodu mówi się, że jak coś nie działa w środku to zaraz widzimy tego objawy na skórze. Więc oczyszczanie jest konieczne! Sięgajmy co surowe warzywa, owoce, pełne ziarna!

Natomiast produkty zawierające krzem, magnez, cynk, żelazo, witaminę B i biotynę – doskonale działają na włosy i paznokcie, które też wymagają uwagi po urlopowych szaleństwach.

Kosmetyki

Jeśli chcemy dodatkowo – zewnętrznie wesprzeć naszą skórę, warto sięgać po kosmetyki (ub lepiej robić samemu), które zawierają m.in.:

  • wyciąg z czarnej porzeczki – poprawi elastyczność i opóźni procesy starzenia
  • olej migdałowy – nawilży i załagodzi podrażnienia
  • masło shea – łagodzi stany zapalne skóry

Wizyta u dermatologa

Ważne jest, aby poza wymienionymi wskazówkami, w razie jakiejkolwiek niepokojącej sytuacji, udać się do dermatologa, który określi stan naszej skóry. Szczególnie po lecie, jeśli pojawiają się nowe znamiona, przebarwienia, warto to skonsultować ze specjalistą. Słońcem często wyzwala transformację nowotworową zmian barwnikowych, więc nie bagatelizujmy tego.

Gdy już wiemy jak zadbać o skórę, nie pozostaje nam nic innego jak wziąć się za zdrowe gotowanie!