Wyniki wyszukiwania dla: witaminy

Jak schudnąć do lata?!

Jak schudnąć do lata?! To pytanie zadaje sobie wiele osób na progu wakacji. Bo przecież trzeba jakoś wyglądać w bikini, co? Aż prosi się aby zapytać: gdzie są Wasze postanowienia noworoczne, w których zrzucacie zbędne kilogramy? Ale dziś nie będziemy nikogo pouczać, a za to odwrócimy kota ogonem i pomyślimy, czy okres urlopowy jest dobry, aby zacząć dbać o swoje ciało i jak to zrobić?

Jak schudnąć do wakacji?

Ustalmy na wstępie: każda krótka, rygorystyczna dieta przyniesie ze sobą więcej złego niż pożytku. Rozreguluje pracę organizmu, osłabi odporność, negatywnie wpłynie na emocje. I nawet jeśli jakimś cudem zrzucicie dużo kilogramów, to pamiętajcie, że wrócą one w zawrotnym tempie, a na dodatek będzie ciągle chodzić źli i sfrustrowani. Zatem od razu odpuście takie manewry. Ale wykorzystajmy czas urlopów, luzu i pięknej pogody na to, aby zadbać o siebie bardziej niż dotychczas i utrzymać te nawyki nie tylko do następnego lata, ale do końca życia.

Jak schudnąć w wakacje?

Urlop powinien być czasem, kiedy zamknięte są wszystkie sprawy i możemy cieszyć się odpoczynkiem i chwilami spędzonymi z bliskimi (albo w samotności), nowymi miejscami i nowymi smakami. I to też jest dobry czas na to, aby popracować nad swoimi nawykami żywieniowymi, bo wiele sytuacji temu sprzyja. Wszyscy obawiają się, że będąc w letnich kurortach raczej złapiemy dodatkowe kilogramy, nie mogąc powstrzymać się od gofrów czy lodów na rogu każdej uliczki. Ale nawet z takimi przekąskami (raz na jakiś czas, a nie na każdy posiłek!), możemy sprawić, że tych kilogramów jednak nam ubędzie.

4 sposoby na zdrowie i piękna sylwetkę

  • aktywność na świeżym powietrzu – korzystajmy z pięknej pogody i ruszajmy się! Dotleniony organizm, potężna dawka serotoniny i wzmocnione mięśnie to prosta droga to pięknej, smukłej sylwetki.
  • sen – kluczowy puzzel w naszej układance. Bez odpowiedniej regeneracji trudniej będzie osiągnąć wymarzone cele. Nie traktujmy snu jako straconego czasu. Połóżmy się do łóżka z pustą głową, nie roztrząsajmy nic, co było złe czy bolesne. A rano celebrujmy pobudkę, nie spieszmy się i myślmy o tym, jak piękne rzeczy przyniesie nowy dzień!
  • redukcja stresu – przede wszystkim: nie spinajmy się! Podczas urlopu naprawdę nie ma znaczenia, czy wyruszymy na wycieczkę 15 minut wcześniej czy później. Nie denerwujmy się, jeśli długo czekamy w kolejce (np. do aquaparku, a nie w kolejce po zapiekanki i gofry!). Ten czas można przeznaczyć na dobre myśli, uważność i obserwację tego, co jest dookoła.
  • zdrowa dieta – właśnie w lato (i na jesieni) najłatwiej o nią zadbać, bo kusi nas eksplozja kolorów ze świeżych warzyw i owoców. Jest to też trudny czas, bo z tak samo jak soczyste pomidory kuszą nas stragany z lodami i piwko do grilla. Jednak jeśli mamy jasno poukładane priorytety, to właśnie podczas urlopu możemy wprowadzić dużo świeżych zmian. To doskonała okazja by próbować lokalnych potraw i smaków i nic nie stoi na przeszkodzie by do każdego dania dodać podwójną porcję warzyw. To dobry czas na planowanie posiłków – jedziemy na wycieczkę i nie wiemy co zastaniemy na miejscu? Nie liczmy na to, że będą to kramy z marchewkami, zapakujmy zdrowe przegryzki do torby! Jest gorąco? Nic lepiej nie zaspokoi pragnienia niż woda (i woda kokosowa). A o to wszystko możemy zadbać sami, nie łudząc się myślą, że „jakoś to będzie”.

A korzystając z wolnych dni, warto 1 czy 2 z nich zaplanować na profilaktyczne badania. Zarówno te najbardziej podstawowe jak morfologia krwi czy badanie moczu, ale także poziom cholesterolu i triglicerydów oraz witaminy D3, żelaza, magnezu, wapnia czy cynku. A także na wizytę kontrolną u stomatologa i higienistki.

Jak zadbać o ciało?

Przed sezonem wakacyjnym dużą uwagę zaczynamy poświęcać temu, jak wyglądamy. Wtedy też zastanawiamy się jak zadbać o ciało, by czuć się atrakcyjnie. Naturalnie wiemy, że kluczem do zdrowego organizmu – zarówno w kwestii tego, co jest w środku jak i tego, co widzimy na zewnątrz jest zróżnicowana zbilansowana dieta, sport oraz świadome zarządzanie emocjami. Jednak warto także wspomóc nasze ciało naturalnymi kosmetykami, aby mieć pewność odpowiedniego nawilżenia, ale także ochrony przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych.

Jak zadbać o ciało?

Kluczem w pielęgnacji ciała, tak jak całego organizmu jest regularność oraz sięganie po najlepsze, najbardziej naturalne kosmetyki i środki higieniczne. Nie tylko dla kondycji skóry, ale także dla całego układu odpornościowego i hormonalnego ważne jest to, żeby ograniczać a najlepiej całkowicie wyeliminować różnego rodzaju składniki syntetyczne, często wręcz trujące, występujace w produktach do pielęgnacji.

Składniki wspierające nasz wygląd!

Na rynku jest coraz więcej produktów z botanicznymi dodatkami, które wspierają nasz wygląd – włosy, skórę i cerę, paznokcie czy zęby i dziąsła. Dziś chcemy się przyjrzeć kilku z nim:

  • olej migdałowy – zimnotłoczony olej migdałowy jest bogaty w substancje białkowe, NNKT, witaminy A, D,E,  i minerały, m.in.: żelazo, magnez, mangan, fosfor, potas, sód i cynk. Polecany jest osobom ze skóra z problemami takimi jak trądzik, podrażnienia czy zaczerwienienia. 
  • mydło marsylskie – pierwotnie było robione wyłącznie z oliwy z oliwek. Dziś tłuszczów roślinnych (min 72%) ma większą różnorodność. Znajdziemy w nim m.in.  olej kokosowy, olej palmowy czy olej arganowy. Mydło to można używać co pielęgnacji każdego rodzaju skóry, jest bardzo delikatne. Nie wysusza skóry, wręcz lekko natłuszcza dzięki czemu chroni przed promieniami UV. Poza celami kosmetycznymi doskonale sprawdza się zarówno do prania jak i sprzątania!
  • węgiel aktywny – naturalnie przyciąga wszelkie zanieczyszczenia, bakterie i toksyny, dlatego znalazł swoje zastosowanie także w kosmetyce, aby oczyścić skórę czy usunąć martwy naskórek. W pielęgnacji włosów wspiera walkę z nadmiernym przetłuszczaniem się ich oraz z łupieżem;
    • węgiel ten ma właściwości wybielające, dlatego znajdzie go m.in. w paście do zębów!

Całą ofertę kosmetyczną znajdziecie na naszej stronie – klik!

Bio Jarmuż – król majowego stołu

Bio jarmuż to doskonały zielony wybór zdrowotny, gdy zależy nam na wypracowaniu i zachowaniu równowagi kwasowo-zasadowej organizmu. To także mineralno-witaminowa bomba, znajdziemy w nim m.in. witaminy A, C, K oraz żelazo, potas i wapń. Swój zielony kolor zawdzięcza niebanalnemu chlorofilowi, który potrafi czynić cuda. Więcej o nim przeczytacie TU (klik).

Jak serwować bio jarmuż?

Leczo z jarmużem i cukinią

Składniki:

  • cukinia
  • 3-4 garście jarmużu
  • 2 małe cebulki
  • 3 małe papryki (najlepiej w różnych kolorach)
  • 3 pomidory
  • pół szklanki soczewicy
  • sos sojowy
  • przyprawy: sól,  pieprz, wędzona papryka, liść laurowy, ziele angielskie, kolendra (świeża lub suszona)

Gotujemy:

Cukinię, paprykę i cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy. Do garnka wsypujemy posiekany jarmuż i soczewicę oraz dodajemy podsmażone warzywa, liść laurowy i ziele angielskie. Zalewamy wodą (ok. pół szklanki) i gotujemy do miękkości składników. Na koniec dodajemy pokrojone pomidory (można sparzyć i obrać), 2 łyżki sosu sojowego i pozostałe przyprawy, gotujemy aż pomidory się rozpadną i wyparuje nadmiar wody. Można podawać z kaszą lub chrupiącym chlebem!

Sałatka jaglana z jarmużem

Składniki:

  • szklanka ugotowanej kaszy jaglanej (można zastąpić komosą ryżową lub brązowym ryżem)
  • pół szklanki czerwonej fasoli (może być z puszki)
  • 2 garście jarmużu (bez twardy części)
  • duży pomidor
  • połówka awokado
  • mała czerwona cebula
  • 2 łyżki płatków drożdżowych nieaktywnych lub 2 łyżki startego twardego sera żółtego
  • sos sojowy
  • łyżeczka soku z cytryny
  • przyprawy: sól, pieprz, papryka wędzona

    I pichcimy:

    Ostudzoną kaszę łączymy w misce z fasolą. Jarmuż rwiemy na kawałki, pomidora i awokado kroimy w kostkę, a cebulę w piórka. Wszystkie warzywa dodajemy do kaszy i mieszamy. Posypujemy płatkami drożdżowymi lub startym serem, dodajemy łyżkę sosu sojowego i sok z cytryny oraz przyprawy i ponownie mieszamy. Przed podaniem można posypać pestkami dyni.

    Idealne danie, by zabrać ze sobą do pracy czy szkoły!

    A po więcej inspiracji kulinarnych z bio jarmużem zapraszamy tu:

    Zdjęcia pochodzą z naszej EKO Farmy!

    Pasta z rzodkiewki z listkiem sałaty

    W maju chcemy wzbogacić nasze jadłospisy o nowalijki. Na pierwszy rzut wybraliśmy sałatę i rzodkiewkąę. I pewnie Wasze pierwsze skojarzenie, by to spałaszować to po prostu: sałata z rzodkiewką, szczypiorkiem i łyżką oliwy. Czyż nie? To Was zaskoczymy! Bo na pierwszy rzut idzie… pasta z rzodkiewki!

    Pasta z rzodkiewki

    • 400 g słonecznika łuskanego,
    • 15 rzodkiewek (bez liści) (ok. 240 gramów),
    • sok z 1 cytryny,
    • 1 płaska łyżeczka soli, pieprz

    Słonecznik płuczemy na sicie i wsypujemy do blendera, dodajemy wyciśnięty sok z cytryny. Umyte rzodkiewki kroimy na ćwiartki i dorzucamy do kielicha blendera, doprawiamy i blendujemy na gładką pastę.

      To pyszne różowe smarowidło możemy wykorzystać zarówno po prostu do kanapek, z listkiem sałaty, kiełkami i ogórkiem lub pomidorem, ale także jako bazę do wypełnienia pysznej tortilli! Czym jeszcze wtedy warto ją uzupełnić?

      Na tortilli rozsmarowujemy pastę rzodkiewkową, na to dodajemy pokrojone w drobną kosteczkę suszone pomidory i czerwoną paprykę, poszarpaną, ulubioną sałatę (ja uwielbiam rukolę!), kiełki, rozgnieciony widelcem ser tofu (lub feta/ mozarella). Całość można posypać pestkami z dyni. Zawijamy, wstawiamy do lodówki na 30-40 minut i zajadamy! Świetnie sprawdzi się na wynos, jako II śniadanie lub podwieczorek.

      Przypominamy, że liście rzodkiewki to także doskonałe źródło witaminy C, fosforu i żelaza. Można je chrupać na surowo jak sałatę, albo przyrządzać na ciepło niczym szpinak. Naturalnie wybieramy młode zielone liście, bez plam.

      Grejpfrutowy koktajl wybuchowy!

      Pamiętacie, że grejpfrut działa m.in. oczyszczająco…? A jak połączymy go z burakiem i granatem, to będzie dopiero moc! Idealne rozwiązanie, jeśli w czasie majówki troszkę pofolgowaliście z jedzeniem. Taki napój na pewno pomoże Wam szybko stanąć na nogi!

      Składniki:

      • wyfiletowany grejpfrut (bez białych skórek)
      • granat (może być z białymi błonkami)
      • surowy burak
      • 2 jabłka
      • 2 łyżki soku z cytryny
      • woda – ilość zależna od tego, jaką konsystencję chcemy uzyskać

      Buraka i jabłko kroimy w kostkę i razem z pozostałymi składnikami umieszczamy w naczyniu blendera. Blendujemy dodając wody, aż uzyskamy pożądaną konsystencję. Zamiast wody możemy wzmocnić koktajl sokiem z buraka czy jabłka.

      Skusicie się?

      Majowi sprzymierzeńcy: rzodkiewka i sałata! A na oczyszczanie…

      To już piąty miesiąc, gdy krok po kroku wzbogacamy nasze jadłospisy i warzywa i owoce. W maju wybraliśmy dla Was takie trio: rzodkiewka, sałata i… grejpfrut! To, co łączy wszystkie te produkty to zdumiewający wpływ na proces oczyszczania i jednocześnie budowania odporności organizmu. Przeczytajcie o ich właściwościach, a w następnym wpisie zaproponujemy kilka kulinarnych rozwiązań na te smakołyki.

      Rzodkiewka

      Czy wiecie, że rzodkiewka należy do rodziny kapustowatych? I że występuje w kilku kolorach? Obok najpowszechniejszej różowej odmiany, jest jeszcze wersja biała, żółta czy czarna. Od tysiącleci stosowana w celach kulinarnych i leczniczych.  jest na całym świecie od dawien dawna, stosowana w celach kulinarnych i leczniczych. Wspiera walkę z pasożytami ale także wykorzystuje się ja do problemów skórnych.

      Rzodkiewka jest obfitym źródłem witaminy C. Wspiera odporność i działa przeciwko wolnym rodnikom, a także dba o układ krwionośny, odbudowując naczynia krwionośne. Poza witaminą C, znajdziemy w niej dużo kwasu foliowego, witamin z grupy B oraz minerałów takich jak żelazo, wapń, magnez czy miedź. Więcej o witaminie C przeczytacie tu (klik)!

      Sałata

      Jak patrzymy na sałatę, to wiemy, ze jako zielone warzywo musi mieć niezwykłą moc! To za sprawą chlorofilu, który wspiera oczyszczanie organizmu, budując jego odporność, ale także dla o inne układy i narządy w naszym ciele. Wśród witamin i minerałów występujących w sałacie znajdziemy m.in. witaminy E, C i z grupy B, beta-karoten, potas, żelazo, mangan, magnez. Sałata zawiera także silne przeciwutleniacze: luteinę i zeaksantynę, chroniące przed zwyrodnieniem plamki żółtej. Zielone liście są także źródłem krzemu, wspomagającego układy: nerwowy, kostny i naczyniowy. Liczne odmiany sałat pozwalają na eksperymenty w kuchni, a co ważne – wcale nie trzeba się martwić, że się przejemy! Jest to bowiem bardzo nisko kaloryczne warzywo!

      Grejpfrut

      Ten jeden z częściej wybieranych cytrusów uprawiany jest w wielu krajach strefy podzwrotnikowej. To niskokaloryczny owoc (ok. 42 kalorii (kcal) na 100 g), po którego chętnie sięgają wszyscy, którzy dbają nie tylko o zdrowie, ale i o ładną sylwetkę i skórę. Spożywanie grejpfrutów oczyszcza wątrobę oraz wspiera procesy filtracyjne krwi, jednocześnie usuwając z niej toksyny. Wpływa także korzystnie na poziom cholesterolu we krwi i wspiera usuwanie już istniejących w niej złogów.  Grejpfruty to dobre źródło witamin: C, A, z grupy B, bioflawonoidów i minerałów: potasu, żelaza, magnezu, fosforu i miedzi.Dzięki zawartym w nich kwasom, znalazły także zastosowanie nie tylko w kuchni, ale też w kosmetyce: oczyszcza, ujędrnia i tonizuje skórę, jednocześnie wzmacniając naczynia krwionośne.

      I już niebawem kilka inspiracji kulinarnych na wykorzystanie majowej trójki!

      Wiecznie młodzi? Dieta anti-aging!

      Czy dieta anti-aging, czyli taka, którą celowo i kierunkowo będziemy wspierać nasze ciało i wygląd zewnętrzny działa? Czy ma sens? Czy damy radę „oszukać” biologię? Naturalnie każde wsparcie organizm i odpowiednio dobrane produkty są wskazane, aby utrzymać piękną i zdrową kondycję skóry. I mimo że natury i jej naturalnych procesów nie zatrzymamy, to mamy na nią nie mały wpływ!

      Dieta anti-aging

      Na kondycję skóry ma wpływ nie tylko to co spożywamy, ale także czynniki zewnętrzne. Warto wymienić m.in. aktywność fizyczną, ekspozycję na promienie UV, palenie tytoniu i oczywiście zanieczyszczenie środowiska. Kluczem jednak może okazać się… stres oksydacyjny! Obecność wolnych rodników jest niezwykle ważna w procesach zachodzących w naszym DNA, a tym samym w procesie starzenia się skóry. Dlatego tak ważne jest, aby w naszym codziennym menu zadbać nie tylko o odpowiednią podaż kalorii i dobór najwyższej jakości produktów (od tego mamy nasze ekologiczne zbiory na Farmie!). Istotne jest także, by w diecie anti-aging nie zabrakło m.in.:

      • witaminy C – czerwone owoce jagodowe, czerwona papryka, czarna porzeczka, natka pietruszki
      • witaminy D – algi, żółtka jaj
      • witaminy E – oleje roślinne, migdały, żółtka jaj, zielone warzywa liściaste
      • niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT)
      • koenzymu Q10 – produkty pełnoziarniste, tłuste ryby
      • karotenoidów i witaminy A – marchew, bataty, natka pietruszki, dynia, brokuły, pomidory, morele

      Menu anti-aging

      Aby wesprzeć organizm w zwolnieniu procesów biologicznych prowadzących do starzenia się skóry, spróbujmy wprowadzić do naszego menu różnorodne produkty spożywcze, które będą temu zapobiegać. Oto nasze propozycje, które warto wpleść do jadlospisu:

      Śniadanie:

      • pasta z awokado z papryką na pełnoziarnistym pieczywie
      • owsianka z jagodami i orzechami (opcjonalnie z kakao)

      II śniadanie:

      • orzechy i czerwone owoce jagodowe
      • smoothie owocowe (kiwi, banan, maliny) z dodatkiem płatków owsianych i nasion chia

      Obiad:

      • kotlety brokułowo-ryżowe ze świeżymi pomidorami i sałatą
      • zapiekanka warzywna (papryka, bakłażan, cebula, pomidory, fasola) z pełnoziarnistym makaronem

      Podwieczorek:

      • sałatka na bazie bazylii i rukoli, z papryką,  oliwkami (i oliwą!), słonecznikiem z dodatkiem ryżu basmanti
      • pełnoziarniste pieczywo z hummusem i natką pietruszki

      Kolacja:

      • sałatka z cieciorki, marchewki i batatów
      • pełnoziarniste pieczywo z pesto, z serem feta i sałatą

      A do picia, nie bójcie sięgnąć się po zieloną herbatkę. A przy obiedzie czy kolacjinie zaszkodzi (a wręcz przeciwnie) kieliszek dobrego, czerwonego wina!

      Prawda, że wprowadzanie odmładzajacych produktów do naszej diety wcale nie jest trudne? A jakie będą efekty!

      Śniadanie – dobry początek dnia

      24 kwietnia przypada Europejski Dzień Śniadania. Czy śniadanie jest naprawdę na tyle ważne, aby w sposób szczególny je celebrować na całym kontynencie? Zdecydowanie tak! O tym, dlaczego warto znaleźć czas na poranny posiłek i jak go skomponować, przeczytacie w dzisiejszym wpisie.

      Śniadanie – dlaczego warto?

      Coraz częściej słyszy się, że ludzie rezygnują ze śniadań, bo rano nie mają czasu, bo złapią kawę na mieście, bo są na tak wysokich obrotach, ze nie mogą nic w siebie wcisnąć. Jest to niebezpieczne dla naszego zdrowia, dlatego postaramy się przekonać Was, aby jednak wygospodarować czas na poranny posiłek.

      Dietetycy apelują, że wpływ porannego posiłku na organizm jest tak wielki, że nie można go pominąć! To kilka dowodów na to, co potrafi działać zdrowe, urozmaicone śniadanie:

      • dzięki porannej dawce energii rzadziej sięgamy po słodkie przekąski, zastępujemy je warzywami lub owocami. To dlatego, że jedząc śniadanie poprawiamy gęstość żywieniową diety, czujemy się bardziej syci;
      • składniki pokarmowe oraz witaminy i minerały (szczególnie witaminy z grupy B czy cynk) wspierają naszą kondycję emocjonalno-psychiczną. Łatwiej jest nam się skoncentrować, poprawia się pamięć, wzrasta nasza kreatywność;
      • korzystnie wpływa na poprawę nastroju, podnosi poziom zadowolenia, obniża nadpobudliwość;
      • pomaga utrzymać prawidłową masę ciała, a także zmniejsza ryzyko, że dopadną nas przewlekłe choroby typu nadciśnienie tętnicze czy cukrzyca typu 2;

      Jak już naprawdę nie możemy rano wcisnąć kwadransa w nasz harmonogram, to dobrym rozwiązaniem jest także przygotowywanie śniadania wieczorem. Rano tylko wyjmujemy z lodówki i jemy, czasem nawet w drodze do pracy, szkoły. Ale nie startujemy z pustym żołądkiem. Spróbujcie takiego rozwiązania!

      Śniadanie – na ciepło czy zimno?

      Każdy z nas jest inny, ma różne potrzeby i preferencje. Jest wiele mądrych głów rekomendujących rozpoczęcie dnia od ciepłej strawy, ale są też tacy, którzy nie przywiązują do tego wagi. Co zatem wybrać? Najważniejsze, to wsłuchać się w potrzeby organizmu i go obserwować. On sam nam powie, czego potrzebuje.

      Jeśli zdecydujemy się na ciepłe śniadania, warto, aby były to pełnowartościowe owsianki czy jaglanki z dodatkiem świeżych owoców, orzechów, które nie tylko nas nasycą, ale dostarczą niezbędnych składników pokarmowych i odżywczych. Dobrym rozwiązaniem, dla osób jedzących produkty pochodzenia zwierzęcego są także jajka. Tylko pamiętajcie, aby zawsze spożywać je z warzywami zawierającymi witaminę C, wtedy mamy pewność, że wchłanianie i przyswajanie żelaza będzie na wysokim poziomie. Coraz bardziej popularne jest jedzenie rano… zup! I to nie tylko zimą.  Królują różnego rodzaju kremy, szczególnie jarzynowy, buraczany czy pomidorowy. Dlaczego nie?

      A co ze śniadaniami na zimno? Też jak najbardziej są doskonałym wyborem. Można przyrządzić różnego rodzaju kanapki (polecamy nasze pasty i pasztety wegańskie) z ogromną ilością świeżych warzyw. Świetnie sprawdzają się sałatki, tortille, tarty czy zapiekanki. Więcej inspiracji znajdziecie w tekście: „Co na kanapki?” – KLIK!

      Dla osób, które mają problem ze zjedzeniem śniadania, często rekomenduje się słodki posiłek. Naturalnie nie chodzi o to, by zjeść tabliczkę czekolady, ale np. przygotować placuszki, naleśniki – naturalnie z pełnoziarnistej mąki i dodać do nich owoce, miód czy naprawdę dobry dżem. A z czasem, jak układ pokarmowy przyzwyczai się do porannych posiłków, będzie można powoli zastępować je czymś „słonym”.

      Może Was zainteresować:

      W kwietniu rządzą ogórki kanapkowe!

      Kontynuująca nasz noworoczny program, na kwiecień wybraliśmy dla Was ogórki i morele – i na surowo i w postaci różnych przetworów. Szczególną uwagę zwrócimy na ogórki kanapkowe, które są jednocześnie nowością na naszej Farmie! Jednak na wstępie kilka słów o właściwościach naszych kwietniowych bohaterów.

      Ogórki kanapkowe, ale także te surowe i kiszone to…

      …doskonałe uzupełnienie codziennej diety, które może podreperować nasze zdrowie, ale także zadbać o cerę czy włosy. Ogórki nawadniają nasz organizm, jednocześnie dbając o skuteczne usuwanie z niego toksyn. Spożywanie ich korzystnie wpływa na liczne narządy wewnętrzne, ale także dba o to, byśmy świeżo, młodo i pięknie wyglądali. Jeśli potrzebujemy oczyścić nasz organizm, obok licznych innych darów natury (pestki dyni czy czosnek), można śmiało sięgnąć właśnie po ogórki, bowiem enzym trawienny w nim zawarty, wykazuje właśnie takie działanie, szczególnie ukierunkowane na walkę z pasożytami.

      Ogórki kiszone natomiast to doskonały probiotyk, który stoi na straży flory bakteryjnej w przewodzie pokarmowym. A wraz z nadejściem wiosny, licznymi kuracjami oczyszczającymi po zimie, warto zadbać o to, by nasze jelita były prawidłowo odżywione i uszczelnione.  O działaniu ogórków kiszonych jako żywności czynnościowej pisaliśmy TU (klik).

      A jeśli jeszcze nie próbowaliście naszych ogórków z curry – sięgnijcie po nie od razu! Więcej o nich poczytacie TU (klik)!

      Morele

      Najczęściej spożywaną postacią moreli są morele suszone, ponieważ są dostępne cały rok! Pamiętajcie, by podczas zakupów wybierać te ciemne osobniki, bowiem ich kolor świadczy o tym, że nie były siarkowane, w przeciwieństwie do tych jaskrawo pomarańczowych. Świeże morele (ale także i te suszone), po które już niebawem będziemy mogli sięgnąć są źródłem licznych witamin, minerałów i przeciwutleniaczy. Warto wymienić chociaż witaminy A, z grupy B czy C; fosfor, potas, wapń czy żelazo. Są oczywiście naturalny źródłem błonnika, flawoidów czy kwasów organicznych. Synergiczne działanie tych wszystkich składników sprawia, że konsumpcja moreli może wspomóc:

      • podniesienie odporności
      • oczyszczanie organizmu, szczególnie nerek
      • regulacje układu krążenia
      • eliminację stanów zapalnych skóry

      Jak widzicie, zarówno świeży owoc, jak i w postaci suszonej może przynieść wiele dobrego dla naszego organizmu. Mamy także dla Was Bio Konfiturę z moreli – koniecznie spróbujcie! A o jej wykorzystaniu nie tylko na kanapki przeczytacie w jednym z kolejnych wpisów!