Wyniki wyszukiwania dla: witaminy

5 powodów dlaczego warto sięgać po oliwy i oleje

Wiele osób boi się tłuszczów… bo przytyjemy! Bo będziemy mieć wysoki cholesterol! Bo to i tamto. Prawda jest taka, że one są dla prawidłowego funkcjonowania organizmu niezwykle potrzebne! A nadwaga…? Uwierzcie mi, że zdrowe tłuszcze nie są za nią odpowiedzialne (to w dużej mierze… cukier pobudzający insulinę do nienormalnej pracy!!!). Dlatego oliwy i oleje – oczywiście te zdrowe i wybrane z rozsądkiem, koniecznie powinny znaleźć się w naszej diecie. Już tłumaczymy dlaczego:

5 powodów dlaczego warto sięgać po oliwy i oleje

  • tłuszcze są ogromnym wsparciem prawidłowego funkcjonowania organizmu. Bez ich obecności nasze układy, w szczególności immunologiczny, nerwowy i hormonalny, narażone są na nieodpowiednie działanie
  • nasze narządy wewnętrzne stabilizowane są właśnie przez tłuszcze. Ale co ważne, nie może być ich ani za dużo, ani za mało! Tłuszcz około narządowy wspiera prawidłowe funkcjonowanie narządów. A ponadto stanowi zapas energii dla nich raz dla pozostałych tkanek.
  • niektóre witaminy (A, D, E, K) potrzebują tłuszczu, aby zostać prawidłowo wchłonięte przez organizm. Zatem tłuszcz, jako nośnik tych witamin, dba o nasze wewnętrzne odżywianie!
  • tłuszcze wchodzą w skład błon komórkowych i wpływają na ich funkcjonowanie. Dzięki nim w naszym organizmie może odbywać się transport substancji (przez te błony), enzymy są zdolne do aktywnego działania, a wszystkie inne procesy wewnątrz komórkowe są odpowiednio regulowane.
  • tłuszcze są źródłem energii (1 g = 9 kcal). I mimo, że większość energii powinna pochodzić ze spożycia węglowodanów złożonych, to tłuszcze też w jadłospisie powinny się znaleźć (ok 20-30 % dziennie energii).

Gdzie jeszcze znajdziemy zdrowe tłuszcze?

Kluczowe dla naszego organizmu są jedno- i wielonienasycone kwasy tłuszczowe. One powinny stanowić podstawowe źródło tłuszczu w diecie, szczególnie z uwagi na obecność w nich kwasów Omega-3 i Omega-6. Znajdziemy je m.in. w:

Natomiast nasycone kwasy tłuszczowe, których powinniśmy używać w zdecydowanie mniejszych ilościach, występują w maśle, mleku, tłuszczu kokosowym i palmowym oraz  tłuszczach pochodzenia zwierzęcego.

 

Doskonałym źródłem zdrowych tłuszczów są orzechy:

Biała kapusta – jak ją przyrządzić?

Biała kapusta, ale także każda inna, to niskokaloryczne warzywo, po które powinniśmy sięgać zdecydowanie częściej niż przy okazji świąt lub wielkiej ochoty na kapuśniak! To bomba witaminowa, w której znajdziemy zarówno witaminy A i K ale też witaminę C i te z grupy B. Obok witamin mamy tu składniki mineralne, m.in.:  wapń, magnez czy fosfor.

Więcej o właściwościach kapusty oraz o tym, kto powinien na nią uważać, a kto wręcz przeciwnie – jeść garściami – pisaliśmy w tekście „Kapusta wraca do łask” – zachęcamy do lektury!

Dziś proponujemy Wam warzywne gołąbki w dwóch wersjach, naturalnie owinięte białą kapustą!

Gołąbki z ciecierzycą i soczewicą 

Potrzebne składniki:

Przygotowanie:

Usuwamy głąb ze środka kapusty, wkładamy do wrzącej wody i gotujemy ok. 10 minut. Po przestudzeniu rozbieramy kapustę z liści. Zagotowujemy ciecierzycę zgodnie z instrukcją na opakowaniu. W osobnym garnku gotujemy razem ryż i soczewicę. Cebulkę kroimy w kosteczkę i szklimy. Pieczarki kroimy w plasterki i dorzucamy do zeszklonej cebulki, dusimy wszystko razem przez kilka minut. Po ugotowaniu studzimy wszystkie składniki i gdy będą już chłodne mieszamy razem, doprawiając solą i pieprzem. Farsz nakładamy na liście kapusty i zawijamy. Gotowe gołąbki układamy w naczyniu żaroodpornym (można wcześniej wyłożyć naczynie liśćmi kapusty), podlewamy woda lub przecierem pomidorowym (z wodą) i pieczemy 50-55 minu w temperaturze 165 st.

Gołąbki z warzywami

Potrzebne składniki:

Przygotowanie:

Wycinamy głąb ze środka kapusty, wkładamy do wrzącej wody i gotujemy ok. 10 minut. Po przestudzeniu rozbieramy kapustę z liści. Ryż gotujemy razem z soczewicą zgodnie z instrukcją na opakowaniu (można kilka minut krócej). Do tego miksu dodajemy przyprawy, mieszamy, odparowujemy i odstawiamy do ostygnięcia. Następnie dosypujemy suchą kaszę, wbijamy jajko i mieszamy. Cebulę i pora drobno kroimy i szklimy, marchewkę trzemy na tarce, po czym dodajemy do pora z cebulą i smażymy kilka minut, doprawiamy solą i pieprzem. Pieczarki kroimy w plasterki i smaży do całkowitego odparowania, pod koniec dodając posiekaną natkę pietruszki. Warzywa i pieczarki także studzimy i gdy bedą chłodne mieszamy wszystkie składniki w jedną masę. Farsz nakładamy na liście kapusty i zawijamy. Gotowe gołąbki układamy w naczyniu żaroodpornym (można wcześniej wyłożyć naczynie liśćmi kapusty), podlewamy woda lub przecierem pomidorowym (z wodą) i pieczemy 50-55 minu w temperaturze 165 st.

 

Które gołąbki przyrządzicie jako pierwsze?

Odporność – jak wzmacniać ją każdego dnia?

O odporność i jej wzmacnianie musimy troszczyć się każdego dnia. Każdy nasz wybór: świeże warzywa i kasze czy przetworzona żywność; owoce czy słodycze; spacer czy serial w TV – to wybór czy chcemy być zdrowi czy jednak liczymy na to, że jakoś to będzie.

Aby łatwiej przechodzić przez sezonowe napady wirusów, codziennie włączcie do swoich jadłospisów produkty, które zawierają witamin, składniki mineralne, NNKT. Dlatego dziś przedstawiamy Wam listę produktów, które obowiązkowo musicie – jeśli chcecie być zdrowi – wprowadzić do swojej diety. Choć głęboko wierzymy, że część już od dawna gości na Waszych stołach.

Produkty bogate w witaminy: A, C, D

Witamina D: tran, jaja, masło, mleko i przetwory, sery żółte. Wzmacnia układ immunologiczny i działa uspokajająco.

Witamina C: czarna porzeczka, truskawki, kiwi, maliny, dzika róża, nać pietruszki, papryka, warzywa kapustne, warzywa liściowe, ziemniaki, kiszonki. Bardzo ważny przeciwutleniacz, ale jest też kluczowa przy przyswajalności żelaza.

Witamina A i beta-karoten: (A): tran, jaja, masło, wątroba; (Beta-karoten): marchew, dynia, zielone warzywa, śliwki, morele. Działania tych dwóch przeciwutleniaczy jest niezbędne to prawidłowego wzrostu komórek, a także odpowiada za procesy widzenia i stan skóry.

Kwasy omega-3

Są kluczowe w codziennej diecie, gdyż pełnią ważną rolę przy wzroście i rozwoju organizmu oraz budowie błon komórkowych. Ponadto obniżają poziom cholesterolu i są stosowane w profilaktyce i leczeniu nadciśnienia.

Znajdziemy je w tych produktach: olej lniany, nasiona lnu, płatki i nasiona, olej rzepakowy, orzechy, śledź, makrela, żółtka jaj, awokado.

Mikroelementy

Dla wspierania odporność warto zadbać o wysoką podaż cynku, selenu, żelaza i rutyny. Dlaczego? Sprawdźcie sami!

Cynk ochrania nas przed grzybami, wirusami, bakteriami. Wystarczy wprowadzić do diety pełnoziarniste pieczywo, pełnoziarniste kasze (gryczana!), pestki dyni, zielony groszek, migdały, białą fasole i na pewno będziemy zdrowsi!

Natomiast selen działa przeciwzapalnie, przeciwwirusowo i przeciwbakteryjnie.Jego źródłem są m.in.: orzechy brazylijskie, nasiona słonecznika, ryby, czosnek, cebula, brązowy ryż.

Podstawowym zadaniem żelaza jest transport i magazynowanie tlenu. Jednak wpływa także na rozwój i regenerację tkanek. Znajdziemy go w takich produktach: żółtka jaj, amarantus, tłuste ryby, czerwone mięso, watróbka, orzechy, sezam, pełnoziarniste pieczywo, buraki, rośliny strączkowe, zielone warzywa, suszone owoce. Więcej o żelazie w diecie wegetariańskiej przeczytacie TU (klik).

Rutyna natomiast jest przeciwutleniaczem. Jej zadanie to uszczelnianie naczyń krwionośnych, a jej niedobór gwarantuje infekcje. Dlatego sięgajmy po kaszę gryczaną i cytrusy!

Poza wymienionymi produktami, warto także popracować nad pewnymi nawykami:

  • każdego ranka wypijamy szklankę wody z miodem i cytryną. Wieczorem napełniamy do połowy szklankę wodą dodajemy łyżeczkę miodu i zostawiamy aż do rana. Po przebudzeniu wyciskamy sok z  połówki cytryny i pijemy na czczo. Ta mikstura działa silnie wzmacniająco, ale także oczyszczająco na wątrobę.
  • tuż przed snem wypijamy łyżeczkę picie oleju z czarnuszki. Ma on działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwgrzybicze i przeciwzapalne.
  • chociaż do jednego posiłku dziennie dodajemy kiszonki,  zarówno kiszoną kapustę jak i kiszone ogórki. Stanowią one naturalną kopalnię witamin C, E, K i z grupy B, ale co również ważne dostarczają nam bakterii probiotycznych.
  • zaprzyjaźniamy się z czosnkiem. To naturalny antybiotyk, który wspomaga układ odpornościowy i oddechowy oraz podnosi sprawność fizyczną i psychiczną.

Jednak jedzenie to nie wszystko… kluczem dla odporności jest także… aktywność fizyczna! Wykorzystajcie ostatnie dni pięknej pogody na sport na świeżym powietrzu!

Czarny pieprz – niezwykła przyprawa!

Czarny pieprz to jedna z najczęściej używanych przypraw w naszych domach. Używamy go intuicyjnie i wcale nie zastanawiamy się nad tym, co on takiego w sobie kryje. I jak dzięki jego stosowaniu możemy wesprzeć nasze zdrowie.

Czarny pieprz pierwotnie wywodzi się z Indii, gdzie był uprawiany właśnie dla tych małych ziarenek. Po ich wysuszeniu i fermentacji trafiają na nasze stoły dodając pikantnego smaku potrawom. Znajdziemy w nim witaminę C i K, ale także żelazo, potas czy mangan, jednak dziś chcemy przyjrzeć się zupełnie innemu składnikowi pieprzu. Piperyna, która nadaje wyraźny ostry smak ma wiele zdrowotnych zastosowań. Sprawdźmy to!

Właściwości zdrowotne pieprzu

Wśród wielu zdrowotnych właściwości pieprzu możemy wymienić: 

  • wspieranie procesów trawiennych – zastosowanie pieprzu w diecie przyspiesza proces trawienia. Dzięki temu nie męczą nas zaparcia czy kolki i nie dokuczają nam gazy jelitowe
  • oczyszczanie organizmu – pieprz nas mocno rozgrzewa przez co wzmaga pocenie się, które ułatwia usuwanie toksyn z organizmu
  • pieprz na przeziębienie – czarny pieprz pomaga w udrożnieniu górnych dróg oddechowych; ma działanie wykrztuśne. Doskonały przy zapaleniu zatok czy oskrzeli ale także w walce ze zwykłym katarem.
  • przeciwutleniacz – rozprawia się z wolnymi rodnikami, naprawia szkody, które wyrządziły. Dzięki temu kompleksowo ochrania nasz organizm.
  • a co z odchudzaniem? – pieprz polecany jest nie tylko osobom pragnącym zrzucić kilka kilogramów, ale także sportowcom – podkręca metabolizm! Ponadto, nie wchodząc w szczegóły genetyki…) blokuje powstawanie nowych komórek tłuszczowych.

Piperyna sprawia, że nasz organizm lepiej i efektywniej sobie radzi z przyswajalnością witaminy C oraz witaminy A (w tym betakarotenu) oraz selenu.

Czarny pieprz w kosmetykach?

Poza działaniem stricte zdrowotnym bazującym na spożywczym zastosowaniu pieprzu, możemy skorzystać z jego cudownych właściwości także do pielęgnacji ciała i skóry. Pieprz wykazuje złuszczajace (jak peeling) i wybielające działanie na skórę. Dodany do szamponów i odzywek d włosów zapobiega powstawaniu łupieżu.

A na koniec, jako ciekawostkę dodamy, że olejek eteryczny z czarnego pieprzu stosowany jest przy wspieraniu w procesie rzucania… palenia!

Dyniowe babeczki także z dyni piżmowej

Sezon dyniowy w pełni, trzeba z niego korzystać pełnymi garściami. A że dyni u nas pod dostatkiem, to na pierwszy rzut poszły dyniowe babeczki, naturalnie bez cukru! 🙂 Spróbujcie a się zakochacie i gwarantuję, że polecicie po kolejną dynię, by ją zamrozić i w zimę cieszyć się tak pysznym smakiem i zdrową przekąską na drugie śniadanie!

Dyniowe babeczki – przepis jest banalny

Potrzebujemy:

I robimy:

Dynię podpiekamy lub podduszamy na nałym ogniu aż będzie miękka i rozcieramy widelcem na purée. Jak najbardziej sprawdzi się wcześniej upieczona i zamrożona dynia (dlatego jak jeszcze nie zamroziliście, to to dzieła!) Suche składniki mieszamy w jednej misce. Tak wyszło, że zabierając się do pieczenia nie sprawdziłam ile mam mąki w domu… więc proporcje u mnie były takie: 100g mąki pszennej i 270 g mąki owsianej i orkiszowej – w młynku zmieliłam płatki. W drugiej misce łączymy jajka, olej, mleko i olejki eteryczne, delikatnie mieszamy, aż jajko się troszkę rozbełta. Miks mleczno-jajeczny wlewamy do mokrych składników, dodajemy dynię i mieszamy, ale nie za długo. Niech zostanie sporo grudek. Masę przelewamy do foremek i pieczemy w 210 st.C przez 25-30 minut. Aby babeczki były słodsze, wlewałam do foremek masę na 1/4 wysokości, wrzucałam połówkę pokrojonego daktyla i zalewałam do ostatecznej wysokości. Pycha! Po wyjęciu z piekarnika, przed zjedzeniem poczekajcie aż chociaż trochę przestygną. Zróbcie duuuuużo, bo najlepiej smakują a drugi dzień!


I kilka słów o dyni

Dynia wspaniale wzmacnia układ odpornościowy, dzięki właściwościom odkwaszającym organizm. Ponadto, działając moczopędnie wspiera usuwanie toksyn z organizmu (a pestki dyni wspierają proces odrobaczania!). Znajdziemy w niej witaminy A, E, C oraz z grupy B. Dynia jest także bogata w cynk, który wspiera nasz układ immunologiczny, pomaga rozprawić się z wolnymi rodnikami. Korzystnie także wpływa na naszą skórę, włosy i paznokcie. Obok cynku występują tu także żelazo, magnez, wapń. Więcej o dyni znajdziecie TU (klik).

Pochwalcie się, czy zrobiliście i jak smakowały Wam dyniowe babeczki!

Może Was zainteresuje także:

Przetwory z pomidorów

Pomidorów nigdy dość. Jedni lubią świeże na kanapkach, inni zachwycają się zupami-kremami, a jeszcze inni robią przetwory w pomidorów wręcz w ilościach hurtowych i dodają przez całą zimę do wszystkiego. I to właśnie przetwory są super „wynalazkiem”, który powoli nam się cieszyć słonecznym latem, gdy za oknami będzie srogi mróz i zasypie nas śniegiem.

Dla przypomnienia powiemy, że pomidory to bogactwo witaminy C, A, E, K, witaminy B6 i kwasu foliowego. Ponadto znajdziemy w nich wapń, żelazo, cynk, sód, fosfor, magnez i w największej ilości: potas. A po dodatkowe właściwości pomidorów zapraszamy do lektury TU (klik).

Dziś mamy dwie propozycje na przetwory z pomidorów. A dedykowane ku temu ekologiczne pomidory oczywiście czekają na Was na naszej Farmie!

Pomidory z bazylią

Potrzebujemy:

Przygotowanie:

Pomidory nacinamy i zalewamy wrzątkiem, by łatwiej odeszła skórka; kroimy na ćwiartki. Oliwę rozgrzewamy w dużym garnku i smażymy z posiekanym czosnkiem. Następnie dodajemy pomidory (można partiami), sól i ksylitol i gotujemy 25-35 minut, od momentu, gdy sok z  pomidorów będzie wrzeć. Po odparowaniu znacznej ilości wody dodajemy do pomidorów posiekaną bazylię i ponownie gotujemy kilka minut. Wrzące pomidory przekładamy to wyparzonych, suchych słoików, zakręcamy i pasteryzujemy (albo w garnku, albo w piekarniku). Pasteryzację warto powtórzyć także na drugi dzień.

Pomidory z bazylią świetnie sprawdzą się jako baza do zup czy sos do makaronów i zapiekanek.

Pomidorowy sos sałatkowy na zimno

Potrzebujemy:

Pomidory parzymy i obieramy ze skórki. Razem z pozostałymi składnikami wrzucamy do naczynia blendera i rozdrabniamy. Doprawiamy do smaku. Powstały sos przelewamy do wyparzonych słoiczków lub butelek i pasteryzujemy 15 minut od zagotowania.

Sos sałatkowy świetnie zastąpi vinegret lub pomidory w occie, często kupowane zimą w marketach.

A jakie przetwory z pomidorów sami robicie?

Gruszka i jej moc właściwości!

Gruszka to bez wątpienia jedna z najlepszych jesiennych bomb witaminowych. Wraz z nastaniem jesieni warto po nią sięgać, aby zadbać o odporność, ale także układ nerwowy i w ogóle cały organizm. Nie dość, że pyszna to i jeszcze zdrowa! Przeczytajcie dlaczego warto wzbogacić dietę w gruszki! A na koniec podpowiemy, jak świetną bazą mogą być te owoce do pysznych koktajli!

Witaminy i składniki mineralne

W gruszce znajdziemy witaminę C oraz rozpuszczalne w tłuszczach witaminy: A, E. K, a także witaminy z grupy B. To idealny zestaw budujący i wspierający odporność a jednocześnie pierwsza pomoc dla naszego układu nerwowego i zdrowia psychicznego.

Chcesz dowiedzieć się więcej o witaminach…?  Zajrzyj TU (klik) i TU (klik)!

 

Gruszki, obok witamin, obfitują w zawartość cennych składników mineralnych. Znajdziemy tu wapń, żelazo, cynk, fosfor czy kwas foliowy. Jest tu także potas wspierający obniżanie ciśnienia krwi oraz czyszczący i nerki i żyły. Jest tu też niemało błonnika, który przyspiesza trawienie i reguluje metabolizm glukozy. Jednak jeśli skarżysz się na zaparcia po gruszkach – jest na to sposób: obierz ją ze skóry!

Z rzadziej spotykanych minerałów w gruszce występują: bor i jod:

  • bor dba o to, byśmy nie tracili z naszych kości wapnia, a ponadto dobrze wpływa na pracę mózgu;
  • niedobór jodu może u dorosłych upośledzać funkcje rozrodcze czy prowadzić do niewydolności tarczycy. Dzieciom jod jest niezbędny do poprawy zdolności uczenia się i prawidłowego wzrostu. Nie dajmy sobie wmówić, że wystarczy nam spożywać jodowaną sól, która przecież jest drogą m.in. do nadciśnienia.

Najszybszy koktajl – banan z gruszką:

  • 2 banany (dojrzałe)
  • gruszka
  • 300 ml napoju ryżowego
  • 2 łyżeczki otrębów owsianych

Wszystkie składniki blendujemy i gotowe!

Witaminowa petarda

Jeśli do gruszki i banana dodamy kiwi, to będziemy mieć wspaniałą bazę do wszelkich koktajli – najlepiej na bazie wody lub mleka roślinnego!  Z taką bazą możemy nieźle poszaleć:

  • z dodatkiem kaszy jaglanej lub płatkami owsianymi (namoczonym przez noc( sprawdzi się jako świetne śniadanie
  • z natką pietruszki postawi nas na nogi i doda energii
  • z jagodami goi, miętą lub szpinakiem zadba o nasze codzienne porządki w organizmie

A po inne gruszkowe inspiracje zajrzyjcie TU (klik) – znajdziecie tam i smoothie i ciasteczka i owsiankę!

Mleko roślinne – dlaczego warto?

Mleko roślinne obchodzi dziś swoje święto – na 22 sierpnia został wyznaczony światowy dzień mleka roślinnego. Po co i dlaczego? Jest ku temu kilka powodów.

Jak samemu zrobić mleko roślinne?

Nic prostszego! Wystarczy produkt bazowy, woda i dobry blender!

Mleko migdałowe – potrzebujemy 2 szklanki migdałów i wodę.

Migdały moczymy przez 12h w dużej ilości zimnej wody. W tym czasie skórka i orzech miękną, dzięki czemu nie tylko łatwiej się blendują, ale organizm szybciej je trawi. Po tym czasie je odcedzamy i w kielichu blendera zalewamy 4 szklankami zimnej wody. Dokładnie blendujemy. Następnie odcedzamy przez gazę (np. na sicie) – zawijamy je w gazę i dokładnie odciskamy. Spożywamy w ciągu 3 dni od produkcji.

Migdały zawierają najwięcej ze wszystkich orzechów witaminy E, która spowalnia procesy starzenia się organizmu. Znajdziemy w nich także takie minerały jak wapń, potas, cynk czy magnez. Są ponadto źródłem kwasów tłuszczowych omega-3, kwasu foliowego i flawonoidów. Obok zdrowych tłuszczów pełne są także białka! Duża zawartość błonnika, w połączeniu z niezbędnymi nienasyconymi kwasami tłuszczowymi, obniża wchłanianie glukozy w jelitach (a tym samym we krwi). Zawierają także tryptofan, niezbędny aminokwas, dzięki któremu w naszym organizmie wytwarza się serotonina – hormon szczęścia. Kluczowy w leczeniu m.in. depresji. Więcej o migdałach i innych orzechach znajdziesz TU (klik).

Mleko kokosowe – potrzebujemy 250 g wiórków kokosowych i 1,5l wody

Wiórki zalewamy wodą i odstawiamy na 12 h (np. na noc). Następnie podgrzewamy mieszankę do około 50-60 stopni – nie zagotowujemy, po czym bledujemy. Kolejny krok to odciśnięcie wiórków – gazę kładziemy na sito, wylewamy masę i wyciskamy wiórki. Mleko trzymamy w lodówce. Uwaga! Normalnym będzie, że mleko kokosowe się rozwarstwi – przed użyciem należy wstrząsnąć butelką/ słoikiem.

Czy nabiał jest zły?

Tak i nie. Zależy jak podejdziemy do tematu. Wiele osób, cierpiących na różne dolegliwości, musi spożywać produkty pochodzenia zwierzęcego, w tym nabiał, bo dzięki tak skonstruowanej diecie ich organizm lepiej funkcjonuje i nie muszą przyjmować syntetycznych leków. Choć coraz więcej badań wskazuje, że m.in. mleko krowie może zwiększać ryzyko zachorowania na raka piersi u kobiet i prostaty u mężczyzn. Zatem jeśli możemy, to sięgajmy częściej po pożywienie, które produkowane jest wyłącznie z roślin. Przede wszystkim z troski o siebie i z uwagi na środowisko. Niestety produkcja np. mleka wiąże się z ogromną ilość emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Hodowla krów mleczny to nie tylko ogromny skok zawartości metanu w powietrzu, ale także hektolitry wody i paszy, których trzeba użyć. A za taką degradację środowiska płacimy my sami. Dlatego jeśli mamy możliwość sięgnąć po produkty roślinne, nie wahajmy się!

 

Spróbujcie także naszych roślinnych napojów: